niedziela, 24 sierpnia 2008

700 lat czekał na swoją miłość

  „Walle”
Byliśmy w kinie… bardzo, bardzo melancholijna bajka. Pozbawiona niemalże w zupełności dialogów, skupiająca się za to na uczuciach. Taki właściwie animowany romans komediowy :). Oczywiście nie omieszkałam się popłakać ku zawstydzeniu mojej córki, która tylko ściskała kciuki by się wszystko udało…
Samotny Walle 700 lat czekał na swoją miłość… doczekał się. Kosztowała go dużo opieki, walki, cierpliwości… by na koniec mogli żyć długo i szczęśliwie. Widać wszystko gdzieś ma swój sens