czwartek, 21 sierpnia 2008

no dobra

podnoszę się po wczorajszej chandrze
i łzach, otrzepuje piórka, zakładam
pancerz, wystawiam kolce
witam Cię mój dzisiejszy dniu…
P.S. Dziękuje Robercie za uśmiech
o  poranku :) a właściwie o dziki napad śmiechu
i poczucie satysfakcji… fajnie że jesteś…
i dobrze czasami nie dać się pokonać…
 hehe chyba polubię tą G… fajna jest… i miła…
robi prezenty… (dla niewtajemniczonych…
G… to postać z BF która atakuje mnie ciągle
na mojej zmianie opiekowania się kontem
i muszę uważać by mnie nie oskubała z kasy…
a ona ostatnio jeszcze mi zostawia pieniążki…)
morał z tego jaki? Nie atakować osoby które miały
wyjątkowo paskudny dzień!