wtorek, 5 sierpnia 2008

wieści z linii frontu

Dnia dzisiejszego Pan X powszechnie znany w naszej pracy jako ten trzeźwy inaczej, ze skłonnościami do sępienia złotówek a także resztek papierosów zaskoczył mnie niesamowicie. Podchodząc do mniej znanego Pana Y, nadal w ręku trzymając konsumowaną wcześniej na murku kanapkę zapytał czy zostanie poczęstowany papierosem. Po otrzymaniu potwierdzenia zaproponował podzielenie się kanapką, z której tak na marginesie wiele nie zostało. I niech ktoś mi powie że ludzie nie potrafią się dzielić!!! I nie żaden handel wymienny, łapówka bądź jeszcze co zupełnie innego. Czysta chęć podzielenia się z wdzięczności, z porywu chwili… Ludzie dzielący się czymkolwiek – pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Widać każdy z nas potrafi dać kawałek od siebie. <Melpomene>
P.S. Powstał PLAN NAPADU NA KALAFIORA… ale został „odcięty” przez cenzurę. Moja Cenzuro ściskam Cie i całuje mimo to…  hehe 
P.S. 2. Strasznie zimno się zrobiło…  buuu zmarzły mi stopy…. gdzie jesteś mój prywatny ogrzewaczu stópków???