niedziela, 7 września 2008

a dziś w nocy...

tak zwyczajnie, w odwiedziny wpadł do nas Bronek (kot)
może na kawę z mleczkiem? w każdym bądź razie mój „obronny” pies
zamiast przepędzić go jak to ma w zwyczaju ze schodów (tu czuje się
najbezpieczniej) przepędził go swoim ujadaniem dopiero w pokoju
córki… ech pewnie dopiero wtedy uświadomił sobie że skoro Anna śpi
to Bronisław jest nieproszonym gościem :)