niedziela, 28 września 2008

cztery dni tęsknot (z serii dla Roberta) c.d. :)

nie mogę spać
nie ma mnie kto
ukołysać do snu
i nawet księżyc bezwstydnik
wziął sobie dziś wolne
a świt już tak blisko
kolejny dzień
będzie budzić mnie do życia
nie dla mnie
nie dla ciebie
już nie dla nas…
melpomene
śpij kochany śpij
spokojnie
bezpiecznie
ja pomimo że z daleka
będę czuwać
nad Twoimi snami
przytulę cię ciepłem
serca
zrobię ci w nim wygodne posłanie
naznacze zapachem poduszkę
musnę ustami
- ust twoich
zatrzepocze skrzydłami
na dobranoc
poczekam aż rano
otworzysz oczy
by czuwać nad tobą
tak jak dziś
w tęsknoty dzień trzeci…
melpomene
mija kolejny już dzień
tęsknoty dzień trzeci
już zostało ich tak mało
mimo to nadal nieswojo
tu jest
nie mogę się przyzwyczaić do pustych ścian
do pustej pościeli
do niewidomych oddechów
dobranoc najdroższy…
melpomene