piątek, 19 września 2008

Kolejny tysiąc :)

Nie spodziewałam się tak szybko :) I wciąż nie mogę się nadziwić :). Ponad dwa tysiące razy Ktoś miał gest (bardzo mi miły zresztą) kliknięcia i zajrzenia na stronę. Pomijając mojego osobistego Cenzuratora, który pewnie czasem sprawdza czy Go nie obsmarowuje i znajomych którzy znają mnie osobiście i co niektórzy są ciekawi tego co mi tam do łba właśnie przyszło, a czego z jakiś względów im nie pokazałam inną drogą, bądź nie powiedziałam, to i tak jest sporo nie znanych mi bliżej osób które zechcialy mnie poczytać. Każdej z tych osób bardzo serdecznie dziękuję.
No i druga rzecz bo nie każdy jeszcze wie… Blog powstał z myślą mojego wyrzycia się, i okiełznania mojej niewyjaśnionej jak dotąd potrzeby pisania. „tworzenia”, wypowiedzenia się, nacieszenia codziennością :) i co było chyba najważniejsze pierwotnie to miało być takie 5 minut ciszy dla tego mojego Cenzora :) bo czasami mi naprawdę Go szkoda jak zalewam go tą swoją niepoukładaną, zbuntowaną paplaniną, o wszystkim, a tym bardziej o niczym… jednak pod tym względem niestety plan okazał sie bardzo niedoskonały. Jak ja Go widze to od razu mam w głowie tysiące myśli, które najchętniej wszystkie naraz bym mu przekazała. :). I sama nie potrafie pojąć jak udaje Mu się to wszystko ogarnąć. A jednak jego inżynierska głowa doskonale radzi sobie z moją niepoprawnie wciąż romantyczną :). Tobie Robert czasem Krytyczny Cenzuratorze też bardzo dziękuje, za To że jesteś, wciąż słuchasz (albo chociaż udajesz :)), i za to że starasz się mnie poukładać, kiedy ja sama robie wielki bałagan.