sobota, 20 września 2008

odgrzebane nonsensy z 2012r

i trochę nieprawdziwe ale jednak kiedyś tam spisane… zainspirowane czymś co wokół mnie
jeszcze wczoraj mój pokój
rozbrzmiewał śmiechem
jeszcze wczoraj
była tu radość
i te dziecięce rączki
zbierające zabawki z podłogi
dziś już nie ma nic
po tej radości
jestem sama
to co kocham
odeszło
i śmiech
i małe rączki
a może tego nigdy nie było???
miłość odeszła
pozostałam sama
a kto mnie teraz przytuli
kto powie że kocha
kto uchroni przed złem
kto odpędzi złe myśli i strach
jestem sama
On odszedł
pozostawił ból
i pieluchy do prasowania…