niedziela, 26 października 2008

Jesienny spacer

zaprowadziłyśmy się na nasz miejski koniec świata…
gdzieś już niedaleko było słychać autostradę,
gdzieś jeszcze pola, sady…
wszystkie drogi prowadziły w nieznane
ale Ania zostawiała kamyczki byśmy wiedziały
jakimi uliczkami iść :)
czasami był to naprawdę miejski koniec świata…