piątek, 24 października 2008

Mój organizm…

zdecydowanie szykuje się do zimy… potrzebuje dużo ciepła, z podziałem na zewnętrzne czyt. tzw. okrycie wierzchnie, jak również wewnętrzne czyt. spowodowane czułościami :), w dodatku potrzebuje więcej odżywczych, bardziej kalorycznych posiłków jak i witaminek. Czuję tą zimę gdzieś w kościach, nadchodzi i tupa sobie do mnie, a przecież to dopiero październik :(. No dobra koniec października ale jednak wcześnie w tym roku jakoś.
P.s. Co by nie było. Jesienne długie wieczory też mają swoje uroki, nawet jak trzeba łazikować i pomarznąć trochę :)