czwartek, 16 października 2008

spisywane poza domem – 16.10.08. Warszawa

Jak zdałam maturę, dostałam taki przepiękny album w nagrodę…o pielgrzymkach Jana Pawła II po Polsce. I tam na stronicach znalazłam takie o to piękne zdania:
Przede wszystkim tylko Jan Paweł II mógł to powiedzieć. Nie chodzi o kontekst tylko ogół znaczenia.
„W każdym razie, żebym nie przyniósł ujmy mojemu narodowi. Przynajmniej tyle. Żebym mógł – nie myślę o tym, żebym zasłużył na groby zasłużonych na Skałce – ale żebym mógł jako tako służyć Polsce, służąc całemu Kościołowi.” (Kraków 8-9 czerwca 1979)
„Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! (…) Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia (…) Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć (…) Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów” (8-9 czerwca 1979 Kraków)
„Co to znaczy „czuwam”?. To znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuje w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiać, przezwyciężać je w sobie. (…)
Czuwam to znaczy dalej:dostrzegam drugiego. Nie zamykam się w sobie, w ciasnym podwórku własnych interesów czy też nawet własnych osądów (…)” (Częstochowa – 18-21 czerwca 1983)
„Nie zabijaj, ale raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar Boży – zwłaszcza jeśli jest to twoje własne dziecko. Nie zabijaj, ale raczej staraj się pomóc twoim bliźnim” (Radom – 4 czerwca 1991)
„Dziecko jest pięknem ludzkiego bytowania. Pięknem. (…) Bądźmy wciąż wpatrzeni w piękno dziecka, my dorośli.” (Olsztyn – 5-6 czerwca 1991)
„Człowiek urzeczywistnia siebie, spełnia siebie, przekracza siebie. W tym potwierdza się jego osobowa tożsamość, a zarazem boski rys człowieczeństwa” (Warszawa 8-9 czerwca 1991)
„Człowiek lęka się cierpienia, wzdraga się przed nim, pragnie go uniknąć – tak jak lękał się śmierci sam Chrystus – i ma do tego nie tylko prawo, ale i obowiązek. Cierpienie jednak istnieje i dotyka nas. Ja wiem drogie dzieci, że wy i wasi rodzice pragnęlibyście mnie przyjąć w waszych domach, w kościele, w szkole, może na boisku, przy dobrym zdrowiu i pełnej sprawności. Tymczasem zaprosiliście mnie do szpitala, który jest na jakiś czas dla was domem zastępczym po to, byście do prawdziwego domu, do waszej rodziny, mogły powrócić zdrowe. Tego zdrowia ja wam życzę i modlę się o nie. Modlę się o zdrowy blask waszych oczu, o radosny uśmiech, o szczęście. Modlę się, by mimo choroby było wam dobrze w tym szpitalu, byście spotkały kochających was ludzi, mądrych lekarzy, troskliwe pielęgniarki i pielęgniarzy, dobrych kolegów i koleżanki (…)”( Kraków 13-14 sierpnia 1991 – przemówienie wygłoszone w szpitalu pediatrycznym)
„Drogie dzieci, dzisiaj przychodzi do was papież, aby w imieniu Pana Jezusa powiedzieć, że On was kocha” (Zakopane 5 czerwca 1997)
I to co najważniejsze… powtarzane tysiące razy, może miliony… ale warte usłyszenia, warte zapamiętania… warte wrycia gdzieś w serce… na zawsze…
MIŁUJCIE!! Po prostu miłujcie pięknych, brzydkich, białych, kolorowych, małych, dużych, dobrych, a tym bardziej złych… miłujcie. W tym jednym słowie jest wszystko, cała istota życia, główna idea wiary, główny cel którego niestety czasem braknie… najpiękniejszy cel.
 
Jan Paweł II (4 czerwca 1979, Częstochowa)
(zdjęcie pochodzi z galerii portalu Gazety pl.)