środa, 26 listopada 2008

dialogi przedmałżeńskie - Dzień dnia bezświętowego :)

I znów dialogi małżeńskie:
Ja: Robert a Ty mnie kochasz…
Maruda: Tak..
Ja: I nie zdradzisz mnie za trzydzieści lat?
Maruda: Nie miałbym odwagi Słoneczko…
Ja jak zwykle robię Marudzie wymówki
(głównie że marudzi)
On: no tak a Ty wspaniała jesteś i w ogóle…
Ja: no przecież wiem o tym!
i jeszcze jeden tym razem koleżeński :) z gg:
Ja: już jestem
G: Jesteś…
Ja: Jestem
G: A jaka jesteś?
Ja: wspaniała!
G: wiedziałem że nie przepuścisz okazji by to powiedzieć…