sobota, 1 listopada 2008

zaduma nad przemijalnością

zaduma nad tymi co byli i odeszli, choć są
zaduma nad uśmiechami, które żywe tylko w naszej pamięci,
nad głosem i sposobem mówienia, który nadal w naszych uszach,
wieczorem na cmentarzu:
- mama patrz ile zniczy
- tak, słoneczko, a każdy znicz to pamięć
cmentarz jest jasny od pamięci…
p.s. nie ważne jak ciepło, futro i tak pierwszego listopada panie włożą :)
p.s.2… po prostu niesamowite moje miasto pierwszy raz poradziło sobie z korkami przy cmentarzu! Policjanci na każdym rozdrożu, wskazywali miejsca do parkowania w dodatku był zorganizowany dodatkowy parking na który byli oddelegowywani ludzie… żadnego korka, ruch płynny :). Proszę, jak jednak można wszystko zorganizować!