wtorek, 16 grudnia 2008

promień słońca

mój najwierniejszy kochanek…
nie może być ze mną ciągle
ale powraca od czasu do czasu
zcałowując z moich ust tęsknotę
powraca pieszcząc dłońmi mój kark
i znów odchodzi
pozostawiając samej sobie
pozostawiając ramionom księżyca…