środa, 28 stycznia 2009

Puszkin Aleksander

Anioł
Światłością lśniąc, u wrót edenu
Stał z głową opuszczoną Anioł,
A buntowniczy, mroczny demon
Krążył nad piekła złą otchłanią.

Duch zaprzeczenia, duch bluźnierczy
Spoglądał na czystego ducha
I słodkim żarem po raz pierwszy
Miłośnie drgnęła istność głucha.
?Nienadaremnie, rzekł, zaznałem
Blasku, co spłynął mi od ciebie:
Nie wszystkim w świecie pogardzałem,
Nie wszystką nienawidził w niebie.”

wtorek, 27 stycznia 2009

moje nonsensy

i znów zbyt mało czasu…
i znów nie w porę
moje oczy rozbudzały Twój wzrok
i znów nie tak moje usta szukały spełnienia
i znów za karę obudziła mnie pusta pościel
bez Twego zapachu…

należę do Ciebie cała
moje usta
moje piersi i uda
należę do Ciebie cała
moje myśli do Ciebie należą
moje marzenia o świcie
mój kolorowy świat
zamknięty w Twoim spojrzeniu o świcie
gry iskierkami wspomnień
wracasz jeszcze do nocy…
należę cała do Ciebie
cała jestem dla Ciebie
tak maleńka
i tak wielka w miłości…

gdy mnie dotykasz
 staję się
gdy na mnie patrzysz
 staję się
gdy szepczesz do ucha
 staję się
kobietą
marzeniem
nadzieją
spełnieniem
różą…

poniedziałek, 12 stycznia 2009

przerywane oddechy tęsknot

nie chcę
nie chcę
nie chcę
być już sama
proszę
nie zostawiaj mnie
na kolejną noc
tylko z marzeniami…

mój pokój
białe ściany niewinności
moje łoże
takie puste bez Ciebie…

noc
leże sama
znów Cie nie ma
a moje ciało
tak bardzo dziś
potrzebuje twego
ciepła…

dobranoc najdroższy
może jutro znów będziemy razem
może wrócisz
i pozwolisz znów oddychać
twoim powietrzem
pozwolisz znów czuć w sobie
bicie twego serca
i znów zapłacze ze szczęścia
tuż po…

niedziela, 11 stycznia 2009

A na zajęciach…

tuż za oknem… na Placu Defilad grała:
 
I czego w życiu więcej trzeba?
Niczego poza dobrym, czułym, troskliwym i szczodrym sercem.
Pomagajmy innym. Tak mało nas to kosztuje.
Oddajmy komuś siebie, a zyskamy obok siebie drugiego człowieka…
Kochajmy i cieszmy się.
Wierzmy i miejmy nadzieje… zielonooką i z wiatrem we włosach.

czwartek, 8 stycznia 2009

na dobranoc

na dobranoc zaśpiewaj mi
szeptem do ucha
na dobranoc okryj mnie
pocałunkami
na dobranoc schowaj mi
pod powiekami swój uśmiech
nie pragnę nic więcej…

a kiedy kończy się dzień
wędrujemy tam aż na jego koniec
a on zawsze kończy się
w tej samej przystani
Twoich ramion…

środa, 7 stycznia 2009

rozdarta na dwoje

rozdarta na dwoje
jeszcze nie wiem
iść czy pozostać
milczeć czy szeptać
do ucha po cichu
wszystkie marzenia
gotowe w kolejce do spełnienia…
rozdarta na dwoje
jeszcze nie wiem
jakie mam szanse by nie przegrać…

czwartek, 1 stycznia 2009

Napisz odpowiedź 01.01.2009 (spisywane na kartkach)

I już mamy Nowy Rok. Nowe wszystko, choć takie samo. Nowe zielonookie twory nadziei. Nowa wiara że jeszcze wszystko kiedyś się zdarzy. Nowa ja.
Jaki był stary rok? Dla mnie pomimo wszystko dobry. Dużo się pozmieniało, może nie tyle wokoło mnie, co we mnie. Udało mi się podbudować swoje zachwiane ego, udało mi się bardziej panować nad sobą, uspokoić się trochę wewnętrznie, udało mi się znaleźć kilka chwil by się zastanowić czego chcę, udało mi się odnaleźć w jakimś stopniu siebie. Udało mi się kilka razy powiedzieć „nie” i nie być samowystarczalną.
Były jak to już jest wzloty i upadki. Stare znajomości odeszły, zagubiły się, przepadły, czasem urwały się boleśnie. Powstały na ich miejsce nowe. Już inne.
A czego chce w nowym roku? Chce być lepszym człowiekiem, chce znajdować sobie chwile by się zastanowić nad tym co wokoło mnie i świadomie decydować o tym co mnie dotyczy. Chce budzić uśmiech u moich najbliższych i u ludzi którzy mnie otaczają, chce nie osądzać pochopnie. I może jak się uda ogarnę się wreszcie trochę bardziej. :)