sobota, 28 lutego 2009

i znów rok starsza :)

i kolejny rok życia za mną piękny rok
i znów kolejne 365 dni
marzeń do spełnienia :)
i oby był choćby taki piękny ja ten :)
w jako takim zdrowiu
(no pomijając końcówkę)
w zdrowiu moich bliskich (no prawie)
ale przede wszystkim w szczęściu, w miłości,
zielonej radości, w błyskach swoich
małych i większych sukcesów
i coraz bardziej wyrazistych pomysłów
na to kochane, wyczekiwane
upragnione „kiedyś”
i co najważniejsze
o kolejny rok jestem temu „kiedyś” bliższa :)
a najpiękniejszy prezent urodzinowy
dostałam od obcej osoby,
która w tym potwornie zwariowanym
przedpołudniu pokazała mi
jak ludzie potrafią być
uczciwi, bezinteresowni i oddani innym
choć i tak nikomu nie oddałabym mojej cudnej
urodzinowej laurki i tego pięknego bukietu
moich ukochanych żółtych tulipanów :)

czwartek, 26 lutego 2009

jeszcze Cię nie ma,,,

a minuty jak godziny
jak wieczność
i tykanie zegara
i odliczanie chwil
do szczęścia Twojego
widoku
jeszcze Cię nie ma
a moje serce
już raduje się na przywitanie
Ciebie
uwielbiam Twoje powroty
Kochanie

środa, 25 lutego 2009

jak Ci tam jest kochany

wśród obcej pościeli
nie naszego łoża…
jak Ci tam jest
wśród snów tak dalekich
bez ciepła naszego poranka
bez Twojej dłoni
budzącej się na moim udzie
bez Twojego oddechu
budzącemu o świcie
moją szyję
jak Ci jest
gdy moim zmysłom
tak bardzo Ciebie brakuje??

wtorek, 24 lutego 2009

wracaj już do mnie kochany

te dni bez Ciebie
to zdecydowanie za długo
bez Ciebie
mój dom taki pusty jest
moja przestrzeń
zbyt wielka bez Ciebie
mój świat za duży
bez Twych ramion
moje słońce
za blade bez Twego uśmiechu
i moje poduszki
nie pachną
już Twoim zapachem
znów będę cierpieć
na bezsenność
swoich zmysłów

poniedziałek, 23 lutego 2009

kocham

Kocham
Kocham Cię – to ja.
Nic się nigdy nie zdarzyło.
Kocham – wszystko miłość…
Niejeden już w dal pożeglował,
By zrozumieć te dwa słowa
I z wszystkich krętych świata dróg
Pod swój powraca próg.
Kocham Cię – słońce wschodzi i zachodzi.
Kocham – nic nie szkodzi.
Na pustej plaży ślady stóp,
Tak się odchodzi i nie wraca już,
Na wieczny zew zranionych serc.
Kocham Cię…
Trud ludzi pod gwiazdami,
W gigantycznych miastach pochód dni –
To wszystko będzie z nami
Po kres słów po kres naszych dni.
Kocham – nic się nigdy nie zdarzyło
Kocham – wszystko miłość…
Na pustej plaży ślady stóp,
Tak się odchodzi i powraca tu.
Na wieczny zew otwartych serc.
Kocham Cię…
Opacz, 1997
autor słów utworu: Mirosław Czyżykiewicz
kompozytor: Mirosław Czyżykiewicz
i do posłuchania:


gdy Cię nie ma...

spada na mnie chłód
gdy Cię nie ma
nie słyszę muzyki
gdy Cię nie ma
wiosna mego serca
znów okrywa się śniegiem
gdy Cię nie ma
nie pachnę już kwiatem
japońskiej wiśni
gdy Cię nie ma
mam wrażenie
że nie istnieje już nic
….

sobota, 21 lutego 2009

polecam

Przepiękna, wstrząsająca, z magią…
NAPRAWDĘ
ciężko się od niej oderwać

 
Powieść przedstawiająca dramatyczne losy trzech kobiet z bogatej rodziny pochodzenia żydowskiego na tle burzliwych dziejów Rosji od czasów cara Mikołaja II aż do lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Simon Montefiore, autor m.in. biografii Stalin. Dwór czerwonego cara; Stalin- młode lata despoty, nasycił powieść realiami życia codziennego i politycznego dwudziestowiecznej Rosji.’To książka, od której nie sposób się oderwać, przedstawiająca autentyczny obraz Związku Radzieckiego za czasów Stalina, a swym epickim rozmachem i znakomicie narysowanymi postaciami przypomina powieści Tołstoja.”Daily Mail’
opis i okładka: świat książki

środa, 18 lutego 2009

motto na dziś i zawsze :)

Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć
Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć
W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Jonasz Kofta

wtorek, 17 lutego 2009

a na sen dziś...

poproszę ciepłej kawy z mlekiem
dużą ilością cukru
szczyptą czułości
i niedozowanym
środkiem
znieczulającym
tęsknoty

swoje namiętności
zostawię na później
wszystkie…

poniedziałek, 16 lutego 2009

bezsenna noc

patrząc jak śpisz
układam w głowie
scenariusze Twoich snów
układam plany
na następny dzień
i obiecuję sobie
że będę miała odwagę
a Ty gest
uciec od codzienności
i zatopić się
choć na chwilę w magii chwil
której nie skazimy
obojętnością…

Senne groźby rozczarowane:

kiedyś kiedyś kiedyś
 zachwycę Cię
rozbudzę Cię
zaczaruję
kiedyś pozwolisz mi patrzeć
w swoje oczy całą noc
kiedyś pozwolisz mi
przepłynąć
przez ocean Twoich myśli
wprost do twego serca
kiedyś nie pozwolisz mi
odsunąć się choćby o włos
kiedyś kiedyś kiedyś
a dziś nie zabieraj mi na to nadziei
a dziś pozwól mi zapłakać w poduszkę
i udawać że to nie Ty śpisz obok
a moja samotność
pozwól mi siebie okłamać…

pozwól mi...

podaj mi swą dłoń
mój wojowniku
pozwól poprowadzić się
w stronę radosnego serca
pozwól nam
pobłądzić w
nierealności marzeń
pozwól nam zostawić
szarą codzienność
i żyć czystą radością
naszego tu i teraz
najpiękniejszego
z możliwych
….

niedziela, 15 lutego 2009

Konstanty Ildefons Gałczyński:

„Gdybyś mnie kiedyś miała przestać kochać
nie mów mi tego. Bóg tego także nie czyni
gdy ma zesłać zarazę i głód
on ciągle się śmieje z wysoka
choć dobrze wie, że oazy przemieni w pustynię…”

sobota, 14 lutego 2009

Dla Ciebie Najdroższy

Za co Cię Kocham?
Kocham Cie za zieloność traw zimą
kocham Cię za sen bezsenny
Kocham Cię
za wolność więzienia
naszej miłości
za obrączkę na palcu
niepodarowaną jeszcze
a już noszoną
i za każde marzenie
jeszcze nie wymyślone
a już spełnione
Kocham Cię
za wieczność
każdego krótkiego
naszego dnia
i za każdy dzień
w którym
mi za to wszystko
kochać pozwoliłeś
….

czwartek, 12 lutego 2009

środa, 11 lutego 2009

na wiosnę :) zimą

Wiosna, wiosna, wiosna…
Mój kochany wojownik
tupie nogą że chce już lata
mojej wojowniczce chce się na rolki
mi chce się zieloności traw
mijanych po drodze do pracy
a tu na moich włosach
płatki śniegu…
W Lublinie popadało
W Warszawie popadało
w poniedziałek 2 razy wylądowałam
na tyłku
i nie z powodu pośpiechu
a lodu na chodnikach…
ale że jak to moja córa mówi
jestem czarówką :)
to może się uda
i śpiewem przywołam wiosnę…
a to typowa wiosenna piosenka,
więc proszę bardzo, zawsze warto spróbować :)
Alicja Majewska „Jaki piękny świat”
Gdy wiatr gęstniejąc od woni
Lipowe pieści aleje,
Przystaje dusza w codziennej pogoni
Nagle pięknieje, pięknieje.
Dziecięce światem olśnienia
Przeżywa w dawnym zachwycie.
Bo przyszło lato i w słońca promieniach
Wszystko w poezję się zmienia,
Nabiera znaczenia, przywraca apetyt na życie.
Nie potrzebny budzik nikomu
Gdy zatańczą na powiekach złote skry.
Zieleń w butach pcha się do domu
Ptasi chór za oknem brzmi.
Lustro do mnie chytrze śle oko
Bo mi z twarzy opalonej ujęło lat.
Kocham dziś ten szklany prostokąt.
Jaki piękny świat, jaki piękny świat.
Jaki piękny świat jaki piękny świat.
To w takie dni wierszami szumią drzewa.
Same z siebie schną łzy, serce dojrzewa.
Zapala krew i coraz potężniej chce bić.
I narasta w nim wielki śpiew.
Wtedy wie się, że warto żyć.
Nie potrzebny budzik nikomu,
Gdy zatańczą na powiekach złote skry.
Zieleń w butach pcha się do domu
Ptasi chór za oknem brzmi.
Tylko patrzeć zjawi się miłość.
I otworzy mi ramiona – kopę lat.
Będzie jawą to, co się śniło.
Jaki piękny świat, jaki piękny świat.
Jaki piękny świat, jaki piękny świat.
Nie potrzebny budzik nikomu
Gdy zatańczą na powiekach złote skry.
Zieleń w butach pcha się do domu
Ptasi chór za oknem brzmi.
Tylko patrzeć zjawi się miłość.
I otworzy mi ramiona – kopę lat.
Będzie jawą to, co się śniło.
Jaki piękny świat, jaki piękny świat.
Jaki piękny świat…
ps. bywają też takie zimy… które pachną wiosną
miłością i szczęściem… bywają takie zimy które pachną czekaniem
na mrozie, a w cieple spełnienia
za takie zimy dziękuje Kochanie  całus

poniedziałek, 9 lutego 2009

wyszperane

„Żeby napisać list miłosny,
trzeba by go zacząć
nie wiedząc co się ma na myśli,
a skończyć nie wiedząc
co się napisało… :)”
Grovanni Giacomo Casanova:
„Zawsze twierdziłem, że gdy się prawdziwie kogoś kocha
- wierność nie jest żadną zasługą…”
William Szekspir:
„Fala przypływu stosownie schwytana wiedzie do szczęścia,
lecz ten kto ją minie
po bezdrożach życia
żeglować będzie…”

niedziela, 8 lutego 2009

z serii nasz koniec świata… czyli moje Miasto Widmo

 
 
 
 
 
 
i jeszcze jedno: od dziecka to miejsce miało dla mnie
niewytłumaczalne znaczenie
więc zabrałam też tam moją córkę…
na jednej z babskich wypraw
 
niestety nie udało mi się objąć w całości.
tak zwany „nowy cmentarz” choć zanim wybudowali stary
leżeli tu pochowani Żydzi
leżeli o ile dobrze pamiętam opowieści – też Niemcy
za tym pomnikiem jest spory mur cmentarny
a za nim z kolei odwrócony plecami grób nieznanego żołnierza
gdyby nie ten mur
można by było odnieść wrażenie że
w większości nieznani Żydzi
i w większości nieznani Żołnierze
opierają się na sobie nawzajem
plecami
niestety cały pomnik
jako taki jest mało czytelny
dalej jest kolejny
już nowy
 
choć niestety poza efektowną bramą
od frontu
reszta leży praktycznie na odludziu
wśród chwastów
i zapomnienia

sobota, 7 lutego 2009

dla Ciebie...

odnajdź mnie
w zakamarkach swoich dłoni
odnajdź mnie
schowaną w twoich ramionach
moje miejsce jest tam gdzie ty
moje serce bije tylko przy tobie
tylko dla ciebie
ubieram swoje oczy
w ciekawość
tylko dla ciebie
ubieram swoje dłonie
w głód dotyku
tylko dla ciebie
ubieram swoje ciało
w odwagę pożądania
odnajdź mnie tylko
w zakamarkach
swoich spełnień

piątek, 6 lutego 2009

nonsensy

nie
nie mów więcej nic
moje sumienie
zamilknij
ukryj się
schowaj w oddali
pozwól posiedzieć
samotnie
na ławce pod domem
pozwól ułożyć
pozwól pokrzyczeć przez sen
pozwól zagubić się
odnaleźć
zagubić na nowo
pozwól mi kroczyć
własną drogą

poniedziałek, 2 lutego 2009

liliannet

Nie czekaj
Nie czekaj
na szczęśliwe dni,
bo czas ucieka
lecz szczęściu otwórz drzwi,
przecież na progu serca czeka.

Nie czekaj
aż się spełnią sny,
bo życie je ukradnie
lecz w sny zamieniaj każdą z chwil,
przecież tego właśnie pragniesz.