niedziela, 8 lutego 2009

z serii nasz koniec świata… czyli moje Miasto Widmo

 
 
 
 
 
 
i jeszcze jedno: od dziecka to miejsce miało dla mnie
niewytłumaczalne znaczenie
więc zabrałam też tam moją córkę…
na jednej z babskich wypraw
 
niestety nie udało mi się objąć w całości.
tak zwany „nowy cmentarz” choć zanim wybudowali stary
leżeli tu pochowani Żydzi
leżeli o ile dobrze pamiętam opowieści – też Niemcy
za tym pomnikiem jest spory mur cmentarny
a za nim z kolei odwrócony plecami grób nieznanego żołnierza
gdyby nie ten mur
można by było odnieść wrażenie że
w większości nieznani Żydzi
i w większości nieznani Żołnierze
opierają się na sobie nawzajem
plecami
niestety cały pomnik
jako taki jest mało czytelny
dalej jest kolejny
już nowy
 
choć niestety poza efektowną bramą
od frontu
reszta leży praktycznie na odludziu
wśród chwastów
i zapomnienia