środa, 17 czerwca 2009

na dworze pada deszcz

moje serce przemoczone
nie ma Cię
nie ma kto osłonić go
przed burzą
a to juz rok odkąd wyjechałeś
zostawiając mnie
moje serce
sny i marzenia
dobranoc kochanie
……….

**********
czemu nie możesz
teraz wejść do mojego pokoju?
czemu nie możesz
zbudzić pocałunkiem ze snu?
czemu dziś znów nie usłysze
„mała kocham cie”
co zrobiłam nie tak?
że nawet nie przyszedłeś się pożegnać?
……….