poniedziałek, 8 czerwca 2009

.....przepraszam....

że nie potrafiłam Ci pomóc
że opuściłam Cię
w momencie w którym
najbardziej mnie potrzebowałeś
przepraszam
że zabrakło mi siły
by walczyć
z Twoim nałogiem
i odeszłam
że za późno
że mi nie wyszło
że nie pomogłam Ci
podnieść się z dna
przepraszam
że nie zostałam
kiedy inni Cię
opuścili
…….

nasze córki
ciągle pytają
kiedy wrócisz
a ja
nie wiem już
nawet czy ty
kiedykolwiek wrócisz
a jednak czekamy
ja
nasze córki
jeszcze nienarodzony
syn
bo może jutro…
nawet jeśli nie
i tak będziemy czekać
po nigdy
po zawsze
po wieczność
……