środa, 22 lipca 2009

zbyt mało, zbyt wiele wciąż chcę…

 Jednego serca! tak mało, tak mało, 
Jednego serca trzeba mi na ziemi, 
Co by przy moim miłością zadrżało, 
A byłbym cichym pomiędzy cichemi. 

Jednych ust trzeba, skąd bym wieczność całą 
Pił napój szczęścia ustami moimi, 
I oczu dwoje, gdzie bym patrzał śmiało, 
Widząc się świętym pomiędzy świętymi! 

Jednego serca i rąk białych dwoje, 
Co by mi oczy zasłoniły moje, 
Bym zasnął słodko, marząc o aniele, 

Który mnie niesie w objęciach do nieba. 
Jednego serca! Tak mało mi trzeba... 
A jednak widzę, że żądam zbyt wiele! 

Adam Asnyk