czwartek, 6 sierpnia 2009

list już długo po…

mamo pytasz mnie
co się stało
że z moich oczu płyną łzy
wszystkich po kolei za nie obwiniasz
a to nie oni
to tamten
któremu zaufałam
ten który miał się mną opiekować
chronić mnie
to on
tamtego grudniowego dnia
mnie uśmiercił
….
ale nie martw się mamo
jak feniks odrodziłam się na nowo
z popiołów
….