poniedziałek, 23 listopada 2009

Gabriel Garcia Marquez

” W rezultacie zaczęła myśleć o nim
tak często i tak intensywnie,
jak nigdy przedtem ani później
nie była w stanie sobie nawet wyobrazić,
że można o kimś aż tyle myśleć,
bo przeczuwała go tam,
gdzie go nie było,
pragnęła go tam,
gdzie w żaden sposób być nie mógł,
budziła się gwałtownie
pod wpływem namacalnego wrażenia,
że podczas gdy ona śpi,
on właśnie patrzy na nią,
i to do tego stopnia,
że usłyszawszy na jawie
jego mocne kroki stawiane
w strumieniu żółtych parkowych liści
tylko z wielkim trudem mogła wierzyć,
że nie jest to kolejny omam wyobraźni”