poniedziałek, 9 listopada 2009

strata

niby „to tylko pies”
ale był ze mną 14 lat
a dziś musiałam go oddać
w ręce weterynarza
który go uśpił
musiałam się z nim pożegnać
mimo że żegnałam się już tydzień czasu
jedyna myśl
że już go nie boli
tylko tak strasznie pusto
się zrobiło w domu