poniedziałek, 28 grudnia 2009

niekochana

pamiętam miłość w jej twarzy
płomień który wpadł przez okno
gdy odsunęła zasłonę
zawirowały w jego blasku
drobinki mojego kurzu
pył z roztrzaskanej planety
na której słychać było kiedyś
szelest rosnącej trawy
pamiętam miłość w jej twarzy
wbitą głeboko po rękojeść
i moje przerażenie bez granic
w które szła jak niewidoma
poprawiając ręką włosy
ze skupionym wokół
ostrza uśmiechem
Tomasz Jastrun