niedziela, 31 stycznia 2010

sobota, 30 stycznia 2010

piątek, 29 stycznia 2010

przeczytane

„Książka, która nie jest warta, aby ją czytać dwa razy,
nie jest również godna tego
aby ją raz przeczytać”
Jean Paul Sartre.
Do tej książki pewnie jeszcze powrócę…
Cudownie melancholijna a wielką nutką nadziei.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

Gdybyś mnie teraz zobaczył

Romans pióra autorki słynnej, ekranizowanej teraz powieści „PS Kocham Cię”. Zabawna i wzruszająca opowieść o tym, jak bardzo różni się zobaczenie, od uwierzenia. Książka Cecelii Ahern jest pełna charakterystycznego dla jej pisarstwa ciepła, humoru i wzruszeń. Jest to historia z sercem – i odrobiną magii. Pewnego dnia w życiu uporządkowanej i poważnej, zapracowanej Elizabeth Egan i jej siostrzeńca pojawia się tajemniczy przybysz. Ivan jest beztroski, spontaniczny i zawsze szuka przygód – stanowi jej zupełne przeciwieństwo. Szybko zaraża ją swoją radością i humorem i Elizabeth zaczyna zmieniać swoje życie w sposób, w jaki nigdy sobie tego nie wyobrażała. Ivan jednak musi zniknąć z jej zycia, bo jest.. Niewidzialnym Przyjacielem i jak to niewidzialni – znika.
Okładka i opis: empik.com

wtorek, 26 stycznia 2010

filozoficznie

A co jeśli
już nigdy nie będzie
niczego więcej niż jest?
Co jeśli mam tylko to co tu
i teraz?
Co jeśli nigdy już więcej
nie otrzymam
nie będzie mi dane
na nic nie zapracuje?
Co jeśli mój strach
się ziści?

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Coś co do tej pory chwyta mnie zbyt mocno za serce…

„Sześcioletni chłopiec, mieszkał w Rochester z rodzicami i siostrzyczką. Dziewczynka urodziła się bardzo chora. Miała trzy lata, gdy rodzice zapytali chłopca czy oddałby dla niej krew, bez której ona nie mogłaby dalej żyć. Chłopiec zgodził się bez wahania. 
Po kilku dniach lekarze w uniwersyteckiej Klinice przeprowadzili transfuzję bezpośrednią. Chłopiec leżał obok siostrzyczki i z jego żył przetoczono krew do jej żył.
W pewnym momencie, gdy transfuzja w odczuciu chłopca trwała zbyt długo zapytał lekarza: „Czy to tak się umiera?”
Lekarz nadzorujący transfuzję nie wiedział, co odpowiedzieć. Po chwili rozmowy wyszło na jaw, że chłopiec nie zrozumiał do końca swoich rodziców. Myślał, że musi oddać całą swoją krew i umrzeć, aby mogła żyć jego siostra.
Nie potrafię opanować lęku, gdy pytam siebie, czy ja byłbym w stanie zrobić coś takiego dla kogokolwiek. Czasami prawdziwa miłość ujawnia się dopiero wtedy, gdy nie wszystko do końca się rozumie…”
Janusz L. Wiśniewski

niedziela, 24 stycznia 2010

sobota, 23 stycznia 2010

Anna Świerszczyńska

„Prawie zawsze wieczorem
ziewam przeciągam się
w swoim ciele
jak w szerokim,
wspaniałym śpiworze
opadam, opadam
za dużo szczęścia
zasypianie"

piątek, 22 stycznia 2010

Zgaszony

„Zapalił się
zgasiła go
jednym spojrzeniem
zielonych oczu
i odeszła
z jego twarzą na plecach
rozciętą pogardą warkocza”
Tomasz Jastrun.

czwartek, 21 stycznia 2010

Zapomnienie

"Czym by się ugasiła ich piekielna
niezgruntowana okrutna nieświadoma boleść
jakby przepędzili dzisiejsza noc, sami w swych gniazdach pustych
gdyby nie to boskie
nie to wspaniałe, dobrotliwe, najlepsze z praw przyrody,
mądre prawo zapomnienia.
Dla nich żyć znaczy zapomnieć…”

wtorek, 19 stycznia 2010

Tomasz Jastrun

„Starzy ludzie i dzieci
podobni do siebie
jak kropla rosy do łzy
idą trzymając się za rękę
złączeni uściskiem poranku i zmierzchu”

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Agnieszka Osiecka

„Zwierzątko bólu zagnieździło się we mnie,
umościło sobie gniazdko i kocha mnie
ach jak mnie kocha,
nie potrafi beze mnie żyć
nie potrafi się ze mną rozstać”

niedziela, 17 stycznia 2010

polecam

Strasznie ciężki film,
szczególnie w zestawieniu z wczorajszym
choć zdecydowanie warty polecenia.
Na podstawie książki,
choć chyba nie będę w emocjonalnym stanie
jej przeczytać.

 

wyrwane z kontekstu

Philip Roth –
„Nic na świecie nie trwa wiecznie,
ale i nie nie mija całkowicie.
A nic nie mija całkowicie,
ponieważ nic nie trwa wiecznie.”


Troja
„Jeśli się zgodzisz…
będziemy zagrożeni,
Ścigani przez bogów
ale…
będę Cię kochał…
aż do dnia gdy spalą moje ciało na stosie…
będę Cię kochał…

piątek, 15 stycznia 2010

przeczytane / obejrzane

Lew Tołstoy – Anna Karenina
 
Polecam i książkę i film. Bardzo. :)
„Jakże bym mógł zapomnieć o czymś
co jest całym moim życiem.”
„Wierzaj mi, poznając swoją jedyną żonę,
którą się kocha, lepiej poznaje się wszystkie kobiety
- niż gdyby się ich znało tysiące”

czwartek, 14 stycznia 2010

moje skrawki

te wszystkie wiersze,
te listy
których nie napisaliśmy
bo zabrakło nam czasu
te słowa których
nie wypowiedzieliśmy
bo myśleliśmy że nie trzeba
te chwile
gdy każde
w innym mieście
żyliśmy zapominając
o sobie
te sny
które się nie spełnią
to wszystko nie ważne już
……….

nabyć erotyzmu
choć garść
z tamtego wieczoru
nabyć choć odrobinę
szeptów i lęków
ksieżyca
być tak jak kiedyś
niczym a jednak
wszystkim
co stworzone przez Boga…

oczy to nie wszystko
by widzieć
usta to nie wszystko
by wypowiedzieć
wszystkie te słowa
których brakuje
serce to nie wszystko
by czuć
trzeba czegoś więcej
tylko jak w sobie to
odnaleźć
………..

środa, 13 stycznia 2010

przeczytane

 
Nowa powieść Wojciecha Kuczoka to historia trzech mężczyzn. Adam jest młodym lekarzem szukającym partnera, który zaspokoi jego potrzebę miłości. Robert to pisarz w kryzysie wyczekujący powrotu sił twórczych.?Pan Mąż?, trzeci z bohaterów, jest dyrektorem banku i? i mężem swojej żony, gwiazdy teatralnej, z którą bardzo chciałby mieć syna. Codzienne życie każdego z nich naznaczone jest niespełnieniem. Żaden nie ma dość siły, aby osiągnąć to, czego pragnie. Zbieg okoliczności sprawia, że ich powikłane losy splatają się. I to wytrąca ich z letargu.
Opis i okładka empik.com

wtorek, 12 stycznia 2010

Wojciech Kuczok

„Psychiatra biczuje się wspomnieniem troski Pana Męża, chciałby być na jego miejscu, chciałby zabrać stąd Różę i samemu stać się jej domem, Psychiatra wie, że ludzie tak naprawdę mogą mieszkać tylko w innych ludziach, wie że depresja to nic innego, jak bezdomność, na depresję cierpią ludzie, którzy nie mają w kim mieszkać, Psychiatra ma nadzieję, że Róża sama to zrozumie, stara się ją naprowadzać, delikatnie, ostrożnie; uwaga, udało się, Róża, słysząc o Panu Mężu, wstaje, przechadza się, ależ jest piękna, Psychiatra chciałby ją zaprosić do siebie, ubolewa nad tym, że poznał ją dopiero jako pacjentkę; cicho, Róża chce coś powiedzieć”
Żona pod opieką Psychiatry wyjątkowo sprawnie dochodzi do siebie, zwłaszcza od kiedy jej wytłumaczył, że ludzie tak naprawdę mogą mieszkać tylko w innych ludziach, depresja to nic innego, jak bezdomność, na depresję cierpią ludzie, którzy nie mają w kim mieszkać, a potem zaproponował, że otworzy przed nią swoje drzwi”

poniedziałek, 11 stycznia 2010

filozoficznie

„Bez wątpienia przyjaźń i miłość
są do siebie podobne.
Można by nawet powiedzieć,
że miłość to namiętna przyjaźń”
Seneka
————————
„Zawsze cierpimy z powodu miłości
nawet wtedy, kiedy wydaje nam się
że już nie cierpimy”
Christian Bobin
——————
Coś o tym wiem:
„Najgorsze w poszukiwaniu prawdy
jest moment kiedy się ją znajduje”
——————
„Czasami myślę że Bóg
tworząc człowieka
przecenił nieco swoje możliwości”

niedziela, 10 stycznia 2010

moje skrawki

energia tej nocy
budzi mnie ze snu
karze czekać
na Twoje przyjście
pomimo że północ
już dawno wybiła
karze mieć nadzieję
i wierzyć że nawet
jak i nie dziś
to może jutro…
—————————
znów nie mogę spać
telefon milczy
znów zbyt dumny jesteś
by zadzwonić…

sobota, 9 stycznia 2010

przeczytane

 
Okno dnia to blog Jonathana Carrolla. (…)
Czytelnik ma po raz pierwszy okazję podejrzeć
wyobraźnię pisarza przy pracy
i zobaczyć jak rodzą się pomysły,
które swoją dojrzałą formę osiągnęły
w jego powieściach i opowiadaniach
Opis Wydawnictwo Rebis

piątek, 8 stycznia 2010

Antonio Machado

„Czy moje serce usnęło?
Czy zamilkły ule moich snów,
A koło wodne umysłu wyschło,
puste komórki kręcą się,
wypełnione tylko cieniem?
Nie, moje serce nie śpi.
Jest całkowicie przytomne.
Nie śpi, nie śni –
szeroko otwartymi oczyma
obserwuje odległe sygnały, słucha
na krawędzi bezbrzeżnej ciszy”

czwartek, 7 stycznia 2010

Thomas Moran

” W świecie, który bym stworzył Nuali, znalazłby się ktoś, komu mogłaby powierzyć swą najgłębszą tajemnicę, nie myśląc o zdradzie. W takim świecie, wstając z łóżka, byłaby lekka jak piórko i zawsze czułaby się świeża i czysta. Proste rzeczy sprawiałyby jej zadowolenie: kocyk z alpaki, którym okrywałaby nogi, czytając książkę, być może kot albo papuga dla towarzystwa. Żadnego chińskiego jedzenia na wynos, tylko smaczne posiłki gotowane w domu. Moc gorącej wody do porannej kąpieli i kaloryfery, które nie dzwonią w środku nocy jak stare, spiżowe kościelne dzwony…
W świecie, który bym stworzył Nuali, dotarłaby w końcu do miejsca istniejącego od zawsze, pustego, czekającego tylko na nią”

środa, 6 stycznia 2010

wtorek, 5 stycznia 2010

Jonathan Carroll

„W dniu jej wyjazdu celowo nie zapytał, o której odlatuje samolot, bo chciał ją sobie wyobrażać przez cały dzień w mieście, ciągle obok siebie. Nie w samolocie lecącym w południe czy o innej porze dnia, nie w długiej białej smudze sunącej na północ, którą zauważasz przypadkiem na niebie, uniówszy głowę. Gry, w które gramy sami z sobą, aby nadać życiu kształt zgodny z naszymi życzeniami. Niekończące się wysiłki, aby naciągać życie do naszej krzywej, zamiast – jak to się zawsze dzieje – ugiąć się przed krzywizną życia. „

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Jack Gilbert

„Zadaję sobie pytanie
jak dźwięczą kobiety? Jak nazwać
tę cichość w nich, na którą poluję
od tak dawna? Głęboko w lawinie radości,
głębokiej w mroku i najgłębiej –
w łóżku, gdzie się zatracamy. Głębiej, głębiej
tam, gdzie serce kobiety wstrzymuje oddech,
gdzie coś bardzo daleko w tym ciele
staje się czymś, czego nie umiemy nazwać”

niedziela, 3 stycznia 2010

Jonathan Carroll

„Poranna dyskusja w radiu dotyczyła Papieża i nowo wydanej biografii. Autor opowiadał o tym, jak papież rozmyślał w młodości nad ważnymi pytaniami, a mnie przemknęło przez głowę: to jest mój błąd. Zawsze zastanawiam się nad zbyt prostymi pytaniami. Ale uświadomiłem sobie też, że ciągnie mnie do ludzi stawiających dobre pytania. Doszedłem do wniosku, że naukowcy i dobrzy artyści (pisarze) mają wspólną cechę, iż zadają dobre pytania, na które odpowiedź zajmuje im całe życie i przebiega po trochu (np. w formie rozprawy naukowej albo powieści), a jednak każde dobre pytanie pozostaje bez odpowiedzi… ono tylko prowadzi nas do ciekawych odkryć.”
————————————————————
„Zaskoczony przez gwałtowną letnią burzę w drodze do domu zobaczyłem:
Cztery młode Azjatki – biegły, trzymając nad głową białe czasopisma, wszystkie w lewej ręce.
Dwie starsze kobiety – stały w bramie, patrząc podejrzliwie na niebo. obie miały przezroczyste gumowe kapelusze przeciwdeszczowe. Z rodzaju tych, które można złożyć, aby zmieściły się w kieszeni. Od lat nie widziałem takich kapelusików.
Jedną młodą kobietę – jechała wolno na żółtym rowerze, przemoczona do suchej nitki, ale uśmiechnięta.
Jednego biznesmena – biegł, przeklinając; nad głową trzymał drogi skórzany neseser, daremnie próbując nie zmoknąć.
Świat dzieli się na tych, którzy zaskoczeni przez deszcz cieszą się nim i na tych, którzy walczą z wilgocią do upadłego.

sobota, 2 stycznia 2010

Przyjaciołom

którzy odeszli
… pamiętam
…………………..
Poza tym wtulam się w Ciebie cała,
ufna spokojnej przystani snu
w Twoich ramionach…
powierzam Ci każde senne marzenie
jakie posiądę… dziękuje
……………
wtulam się w Ciebie mocno,
zaśnij spokojnie,
ja jestem.
Ciągle. Obok.
Bardzo blisko.

…………………………….
dobrze że jesteś…
………………..
przepraszam
za błędy które nadal
popełniam
przepraszam
że ciągle mało mi chwil
które mi poświęcasz
że nie wierzę już
w Twoje słowa
i obietnice
przepraszam…

przeczytane

     
„Książka o znajdowaniu czasu
dla osób, które kochamy.
Gdy mamy go tak mało…”
Myślę że więcej nie muszę pisać.

piątek, 1 stycznia 2010

życzenia

„Nie oczekuj, że wydarzenia potoczą się tak,
jak tego chcesz,
ale staraj się by tak było”
Epiktet.
………………………………….
„Gdy na ciebie patrzę,
Widzę kobietę, jaką pragnę być,
Silną i nieustraszoną,
Piękną i wolną.”
Alice Kuipers