niedziela, 3 stycznia 2010

Jonathan Carroll

„Poranna dyskusja w radiu dotyczyła Papieża i nowo wydanej biografii. Autor opowiadał o tym, jak papież rozmyślał w młodości nad ważnymi pytaniami, a mnie przemknęło przez głowę: to jest mój błąd. Zawsze zastanawiam się nad zbyt prostymi pytaniami. Ale uświadomiłem sobie też, że ciągnie mnie do ludzi stawiających dobre pytania. Doszedłem do wniosku, że naukowcy i dobrzy artyści (pisarze) mają wspólną cechę, iż zadają dobre pytania, na które odpowiedź zajmuje im całe życie i przebiega po trochu (np. w formie rozprawy naukowej albo powieści), a jednak każde dobre pytanie pozostaje bez odpowiedzi… ono tylko prowadzi nas do ciekawych odkryć.”
————————————————————
„Zaskoczony przez gwałtowną letnią burzę w drodze do domu zobaczyłem:
Cztery młode Azjatki – biegły, trzymając nad głową białe czasopisma, wszystkie w lewej ręce.
Dwie starsze kobiety – stały w bramie, patrząc podejrzliwie na niebo. obie miały przezroczyste gumowe kapelusze przeciwdeszczowe. Z rodzaju tych, które można złożyć, aby zmieściły się w kieszeni. Od lat nie widziałem takich kapelusików.
Jedną młodą kobietę – jechała wolno na żółtym rowerze, przemoczona do suchej nitki, ale uśmiechnięta.
Jednego biznesmena – biegł, przeklinając; nad głową trzymał drogi skórzany neseser, daremnie próbując nie zmoknąć.
Świat dzieli się na tych, którzy zaskoczeni przez deszcz cieszą się nim i na tych, którzy walczą z wilgocią do upadłego.