sobota, 27 lutego 2010

piątek, 26 lutego 2010

środa, 24 lutego 2010

oddalamy się

znów oddalamy się od siebie
uciekamy, ja uciekam
chowam się, w świat który
nie istnieje, którego nie ma
nigdy nie było
i nigdy nie będzie,
uciekam od świata,
którego nie chce,
który wydaje mi się
bardziej nierealny,
niż marzenia które
nigdy się nie spełnią…

p.s. A moje stare zeszyty
nadal pachną perfumami Armani Code
choć ja już dawno ich nie używałam…
takie wspomnienie niepamięci

wtorek, 23 lutego 2010

wyszperane

„Musisz wierzyć
że to może się zdarzyć
bo przecież
gdzieś tam jest
ktoś kto też w to wierzy
on cię wybrał
dawno temu wymyślił cię sobie
i spotkasz go…
powie ci że to ty…”

WAGARY :)

No i zrobiłam sobie
pierwszy dzień wiosny
na miesiąc przed.
 hehe
Otóż konferencja w hotelu Mariott
okazała się na tyle nudna
że po przerwie już na nią nie wróciłam
w zamian wybrałam ławkę w parku
wystawiłam twarz do słońca
karmiłam się jego promieniami
popijałam kawę
i czytałam książkę…
tak blisko byłam
 i jednocześnie w innym świecie…
Polecam to co dziś tak mnie wciągnęło,
kazało się zastanowić, na chwilę przystanąć:
 
Być sobą i narazić się na wykluczenie ze społeczności? Czy udawać, że jest się kimś innym? Jodi Picoult kreśli niepokojący portret rodziny i szkoły, w której przemoc wciąż stanowi poważny problem… To poruszająca opowieść o tym, jak trudno poznać kogoś do końca i jak bolesna bywa utrata niewinności.
Siedemnastoletni Peter Houghton, od lat poniżany psychicznie i fizycznie przez szkolnych kolegów, zostaje doprowadzony do ostateczności. Feralnego ranka wyrusza do szkoły z plecakiem wypchanym bronią. Dziewiętnaście minut – tyle wystarczy, żeby dopełnić zemsty i na zawsze zmienić życie mieszkańców Sterling.
Alex Cormier, sędzina przypisana do sprawy Petera, a prywatnie matka Josie, jego najlepszej przyjaciółki i świadka dramatycznych zdarzeń, znajduje się w dość trudnej sytuacji – czy najpoważniejsza sprawa w jej karierze zburzy jej i tak kruche relacje z córką? Tymczasem Josie zeznaje, że nie pamięta, co się tak naprawdę stało, a rodzice Petera bezustannie badają przeszłość, by dociec, czy w jakikolwiek sposób natchnęli syna do zbrodni.
okładka i opis: empik.com

niedziela, 21 lutego 2010

I belong to you

„You are the flame in my heart
You light my way in the dark
You are the ultimate star
You lift me from up above
Your unconditional love
Takes me to paradise
I belong to you
And you
You belong to me too
You make my life complete
You make me feel so sweet
You make me feel so divine
Your soul and mind are entwined
Before you I was blind
But since I’ve opened my eyes
And with you there’s no disguise
So I could open up my mind
I always loved you from the start
But I could not figure out
That I had to do it everyday
So I put away the fight
Now I’m gonna live my life
Giving you the most in every way
I belong to you
And you
You belong to me too
You make my life complete
You make me feel so sweet
Oh I belong to you
I belong to you
And you, you
You belong to me too
You make my life complete
You make me feel so sweet
Oh I belong to you
I belong to you
And you, you
You belong to me too
You make my life complete
You make my life complete
You make me feel so sweet
Oh I belong to you
I belong to you
And you, and you
You belong to me too
You make my life complete
You make my life complete
You make me feel so sweet”
Lenny Kravitz
I belong to you
(uwielbiam go za tę właśnie piosenkę)
A tę piosenkę uwielbiam za… (nie powiem)   hehe  
a w wersji music tu:

http://www.youtube.com/watch?v=foXy8gVKgog

czwartek, 18 lutego 2010

środa, 17 lutego 2010

Jan Paweł II

„Człowiek nie jest tylko sprawcą
swoich czynów, ale przez te czyny
jest zarazem w jakiś sposób twórcą
samego siebie”

wtorek, 16 lutego 2010

Jostein Gaarder

„Poza tym równie dobrze można powiedzieć,
że to świat przychodzi do dziecka.
Urodzić się znaczy to samo,
co dostać w prezencie cały świat
- ze słońcem w dzień
księżycem w nocy
i gwiazdami w nieboskłonie”
„Dlaczego zużywałem aż tyle energii
 na zapomnienie czegoś,
czego i tak nie mogłem przywołać w pamięci?”

niedziela, 14 lutego 2010

Zimowa miłość

w zimną noc
Twoja ciepła dłoń
na moim udzie
w chłodny poranek
Twoje rozpalone usta
na mojej szyi
obiecują szeptem spełnienie,
kolejny cud
dziękuje kochanie

Ps.Tak bardzo kocham…
że często zapominam mówić Ci o tym…

sobota, 13 lutego 2010

Cisza przed burzą…

czyli na jakieś 15 minut przed egzaminem:
 
 
a jakby człowiek szukał natchnienia…
 
 
:)
p.s.
przyniosłam Ci
na włosach płatki śniegu
w prezencie
w nadziei
w nicość
roztapiam się teraz
w Twoich ramionach…

piątek, 12 lutego 2010

Edith Sodergran

„Radość to motyl
który fruwa nisko nad ziemią
lecz smutek to ptak
o wielkich, silnych, czarnych skrzydłach
one wnoszą człowieka wysoko ponad życie
skąpane w blasku słońca i w zieleni,
ptak smutku leci wysoko,
tam gdzie anioły cierpienia pełnią straż
przy obozowisku śmierci”

czwartek, 11 lutego 2010

środa, 10 lutego 2010

Pamiętniki Heleny Trojańskiej

„Boję się, że popełniam straszny błąd – powiedziałam
Parysowi Aleksandrowi, gdy leżałam w jego ramionach.
- Nikt mnie tu nie chce.
Odgarnął mi włosy z czoła delikatnym ruchem, a potem pocałował mnie namiętnie w usta.
- ja cię chcę, chcę cię tutaj. Obok mnie na zawsze”
Chciałabym byś tak mnie chciał…

wtorek, 9 lutego 2010

Amanda Elyot

„Aby mężczyzna mógł prawdziwie zadowolić kobietę w łóżku
musi zacząć robić wszystko dziesięć razy wolniej niżby pragnął. Zawsze jesteśmy zbyt niecierpliwi…”

sobota, 6 lutego 2010

jak dobrze

otwieram oczy
uśmiecham się
wstaję
zaparzam kawę
dolewam mleka
spokojnie patrzę jak kolory
złączają się w jedną całość
ja jestem kawą
budzę Cię
Ty mlekiem
łagodzisz moją gorycz
znad filiżanki ufnie spoglądam
w nowy dzień
w Twoje oczy
jak w bezchmurne niebo
pocałunkiem nagradzam
za obietnicę słońca…
nasz poranek

piątek, 5 lutego 2010

Z rozmów rodzinnych

- Ja: Co jadłeś jak mnie nie było?
On: we wtorek konserwę, wczoraj sałatkę, dziś konserwę…
Dziecko: widzisz ty tylko o jedzeniu myślisz!
a z nim byś się skonwersiła!
P.s. Tylko co ona miała na myśli??

środa, 3 lutego 2010