sobota, 6 lutego 2010

jak dobrze

otwieram oczy
uśmiecham się
wstaję
zaparzam kawę
dolewam mleka
spokojnie patrzę jak kolory
złączają się w jedną całość
ja jestem kawą
budzę Cię
Ty mlekiem
łagodzisz moją gorycz
znad filiżanki ufnie spoglądam
w nowy dzień
w Twoje oczy
jak w bezchmurne niebo
pocałunkiem nagradzam
za obietnicę słońca…
nasz poranek