środa, 3 marca 2010

przeczytane

"Debiut literacki młodej, utalentowanej i pięknej autorki – Malwiny Kowszewicz – która ma wszelkie szanse, by zdobyć w Polsce popularność nie ustępującą Katarzynie Grocholi. Książka zachwycająca optymizmem i szczerością, pełna błyskotliwych dialogów i dowcipnych puent. Przewrotna opowieść o miłości dziewczyny do starszego o kilkanaście lat żonatego mężczyzny. O ścieraniu się dwóch światów o odmiennych wartościach, o grze emocji, o roli przypadku. On kocha swoją pozycję i ułożone życie, ona wszystko, co jest poza tym. Gdy są razem, pragną jednak tego samego – siebie…"