środa, 30 czerwca 2010

przeczytane w czerwcu

Deszczowa noc
 
Tym razem zastanawiamy się
ile jesteśmy w stanie zrobić dla miłości
ile jesteśmy w stanie sie poświęcić
ile poświęcić innych
a także jak to jest z tymi romansami na boku
z wielkimi miłościami
które przychodzą nie w porę
Zagubiona przeszłość:
 
Jak łatwo się zagubić?
Jak ciężko sie odnaleźć?
Jak odnaleźć siebie?
i kolejna już bardziej wakacyjna :)
Moja Rzymskie wakacje:
 
Rzymskie klimaty
pachnące bazylią :)
i to co lubię
odnajdywanie siebie
i swojej odwagi
i to tam gdzie nie przyszłoby do głowy szukać…
Polecam.

wtorek, 29 czerwca 2010

Egzamin – z serwetkowych notatek

w kawiarni na Nowym Świecie
nie było tak strasznie
choć strasznie być mogło
potem szybki spacer w rozgrzanej od upału
Warszawie…
i to zdumienie
ilu ludzi w godzinach pracy
przechadza sie leniwie po ulicach
ilu spokojnie pije kawę
nie odmierzając czasu
kawa na spokojnie i leniwie
smakuje lepiej :)

poniedziałek, 28 czerwca 2010

wiatr skrada się

do naszej sypialni
zabija każdy szept
który chcę wypowiedzieć
chce coraz więcej
lecz nie czuję już nic
tylko strach
że to wszystko
już nie istnieje…

sobota, 26 czerwca 2010

słodki smak zemsty

na wargach
które tak cię bawiły
których nigdy
nie poznałeś
narysowane gdzieś
na białym papierze
ołówkiem
który łatwo
poprawić
zetrzeć
wymazać z pamięci…

piątek, 25 czerwca 2010

a prawie 10 lat temu

chcesz zmienić mnie
ale ja nie chce
chcesz mnie mieć
tylko dla siebie
ale ja nie chce
chcesz bym czekała
ale ja już nie chce czekać…

czwartek, 24 czerwca 2010

środa, 23 czerwca 2010

ograniczona ścianami

których nie ma
w pokoju bez klamek
posortowana według
tylko im wiadomych
kryteriów
zamknięta na wieczne
nieoddanie twojemu światu
nie ma mnie…

wtorek, 22 czerwca 2010

znów burza

w naturze
i w sercu
znów czyjś obcy głos
znów tak nie mojego telefonu
znów czyjeś tak obce
kroki
w bramie
znów nie ma nas…

piątek, 18 czerwca 2010

słucham dziś...

Dziękuje za tę piosenkę.
Dziękuję.
opadły mgły, skończyła się noc
i nagle świt przywrócił Ci wzrok
coś nie jest tak jak miało być
w życiu Twym
zgubiłeś się w tysiącu dróg
zgubiłeś sens najdroższych słów
zaklęty krąg obcych rąk
osaczył cię
gdy nie masz już sił
by dalej iść
w siebie spójrz
pozwól sercu prowadzić cię
poprzez światło i cień
poprzez słońce i deszcz
chmurę myśli za siebie rzuć
nie potrzebna ci jest
nie potrzebna by czuć
tak łatwo dziś stracić swą twarz
i z dnia na dzień
kimś innym się stać
poskładać kłamstwo
z samych prawd
i głosić je
diabeł i bóg jeden dzielą stół
przy stole dzielą Cię na pół
obaj tak samo śmieją się
wołając imię Twe
gdy nie masz już sił
by dalej iść
w siebie spójrz
pozwól sercu…
Anita Lipnicka
Diabeł i Bóg

wtorek, 15 czerwca 2010

pielgrzymi – a kiedy mnie nie było

Antoine de Saint-Exupery
„Jesteśmy jedni dla drugich
pielgrzymami,
którzy różnymi drogami
zdążają w trudzie na wspólne
spotkanie”
Wyjdź mi na przeciw…

poniedziałek, 14 czerwca 2010

rozstania i powroty – z cyklu a kiedy mnie nie było

Amos Os:
„W noce naszej miłości
czasem się zapominałem,
chwilami kierowała mną
jakaś pierwotna dysząca istota.
Miłość się skończyła, wróciłem
do siebie. Wróciłem i nic nie znalazłem.
Słone pustkowie.
Bezwodne, martwe równiny.
Kilka tęsknot rozproszonych jak
cierniste krzewy”

niedziela, 13 czerwca 2010

Piotruś Pan – z serii „a kiedy mnie nie było”

Piotruś Pan
Dziś, nadal Ci wierzę…
„Kiedy pierwsze dziecko
zaśmiało się po raz pierwszy,
jego śmiech pękł na tysiąc kawałków,
które rozprysły się na wszystkie strony.
Tak powstały wróżki”
Miłość:
„jeżeli ją masz,
nie potrzebujesz już
niczego więcej,
a jeżeli jej nie masz,
to wszystko co masz
jest bez znaczenia…”

sobota, 12 czerwca 2010

Aleksandra Malinowska

„Wewnętrzne piękno to samoakceptacja,
zgoda na siebie taką, jaką jestem, na sukces taki,
jakim go rozumiem, poczucie spełnienia
- uważa Beata Markowska. –
To siła, która bierze się ze zgody na słabość,
świadomość własnych ograniczeń
i umiejętności życia z tą wiedzą.
Radość, optymizm i szczypta pewności,
a może właśnie niepewności siebie.”
A dziś, znalazłam taką oto perełkę…

















tylko jeszcze nie wiem co o niej sądzić…
jak i o tej burzy… co koło mnie
niby jest jeszcze taka dostojna
a już w oddali.
Zbyt krótko.
Szkoda.
Chyba sama potrzebuje
jakiegoś wyładowania.

czwartek, 10 czerwca 2010

najpiękniejsza...

jestem przed snem,
po kąpieli,
po zmyciu makijażu.
Po zdjęciu maski.
Pachnę wtedy sobą, prawdą,
wewnętrznym dzieckiem.
Prawdą jestem dla Ciebie

środa, 9 czerwca 2010

wtorek, 8 czerwca 2010

Tomasz Piątek cd.

„Jak mawiał wschodni mędrzec: na trzeci dzień po porodzie tygrysica zanosi swoje małe na wydmę i zrzuca
je z piaszczystego zbocza. Potem opiekuje się tylko tymi, które są w stanie wspiąć się z powrotem do matki. Ja jestem jak ta tygrysica, tylko lepsza. Ona zabiera najlepszych wspinaczy i odchodzi. Ja wciąż czekam na resztę. Nie zejdę i nie pomogę tym, co się grzebią, bo wtedy bym ich skrzywdził. Ale nie zostawiam ich samych. Porykuję z góry, aby słyszeli mój głos, aby zebrali siły do wysiłku. Nie jestem sentymentalny, ale nie jestem tez bestią bez serca. Jestem cierpliwą, kochającą tygrysicą. Ja na tej wydmie od dwudziestu lat czekam.”
Bluszcz20/2010

poniedziałek, 7 czerwca 2010

niedziela, 6 czerwca 2010

Ks. Jerzy Popiełuszko

Miałam szczęście być w Warszawie
w tym dniu.
Już sama obserwacja ludzi,
Polaków, Patriotów,
Katolików to była niesamowita
sprawa. Starzy, kalecy,
i obok nich ramię w ramię
młodzi, pełni sił
ale i jakieś takiej podzięki…
A jednak nie tylko przy
klęskach potrafimy.

sobota, 5 czerwca 2010

Tomasz Piątek

” Nie odczuwam szczęścia
na co dzień i jest mi z tym
bardzo źle,
ale kiedy
zaczynam je odczuwać to robi mi się
tak dobrze, że aż
mnie to paraliżuje
i przestaję sobie radzić z życiem”

piątek, 4 czerwca 2010

przeczytane



Piętnastolatek nawiązuje romans ze starszą od siebie kobietą, konduktorką tramwajową – Hanną. Chłopak zaczyna bywać w jej domu i częścią ich miłosnego rytuału staje się wspólne czytanie książek – on zostaje jej lektorem, ona dzięki niemu mniej dotkliwie znosi samotność. Niespodziewanie rozstają się na kilka lat, by ponownie spotkać się na sali sądowej. W trakcie procesu poznajemy mroczną przeszłość Hanny.
Opis i Okładka empik.pl

czwartek, 3 czerwca 2010

Agnieszka Osiecka

Przyjdę do siebie
„Zobaczysz,
jeszcze z tego wybrnę,
nie będzie dziury w niebie,
pamięć-
jak szybę-
wytrę…
Niech no tylko
przyjdę do siebie.
Wystarczy jedna chwilka,
wystarczy jeden gest,
a przyjdę, przyjdę do siebie…
Lecz gdzie to?
Gdzie to jest?
Zobaczysz,
 zajdę ja daleko –
we włosach złoty grzebień…
dłonie,
jak białe mleko…
Niech no tylko
przyjdę do siebie.
W jesieni lustrze bladym
zastygnie strużka łez,
i przyjdę do siebie…
Lecz gdzie to?
Gdzie to jest?
Zobaczysz,
jeszcze mnie zawołasz
jak ja wołam ciebie…
Przerwiesz
daleki wojaż,
za hamulec
szarpniesz w potrzebie…
Wystarczy jedno słowo,
wystarczy jeden gest,
i przyjdę do ciebie
Lecz kto to?
Kto to jest?”
Sentymenty – 1996r.