poniedziałek, 25 października 2010

Bywam

Teraz Zakopane.
Miasto które ma czar
które pociąga mnie
kulturą, zmysłowością
po drodze
mój ukochany Kraków,
po drodze pola
i lasy (te lasy)
i z jedynymi w swoim rodzaju
szyszkami :)

Dzień I (a raczej noc)
24.00 Autobus nie zatrzymał się…
Ja do Lubego: Błagam powiedz mi
że to nie był mój autobus…
Luby do mnie: Obawiam się Słoneczko że był…
Ja do Lubego: I co teraz???
Luby do mnie: Teraz wracamy do domu
i idziemy spać :)
Dzień już właściwy I
Karczma po Zbóju
Spacer pod skocznie

Dzień II
Karczma po Zbóju
i Bąkowo Zochalina

Dzień III
Słowacki Raj
i piękna jesień
Karczma po Zbóju

Dzień IV
śnieg
Gazgowo Kuźnia
Dancing w Watrze
(piękną mamy zime tej jesieni :( zupełnie jak rok temu
przymarzną mi ręce do walizki)

Dzień V
Warszawa
Proseminarium do późna
w walizce jeszcze oscypki
a we mnie jeszcze nostalgia
- jak było na szkoleniu????
- świetnie, tylko dużo trzeba było chodzić :)
- ale teraz szkoła to posiedzisz (wreszcie) na tyłku…