niedziela, 5 grudnia 2010

czas lilii

przychodzisz nocą najdroższy
jak zawsze
po to by odejść w dzień
przychodzisz nocą
a ja modlę się
o spokojny sen
dla jej ramion
tak pustych bez ciebie


wracam od ciebie
chodniki mokre od łez
moich czy jej?
to już nie ma znaczenia
którą z nas
bardziej oszukałeś?
to też już obojętne
przecież i tak żadna
z nas cię nie miała
tak naprawdę
bo przecież wiąż
była ta druga
„ta jedyna”
„wyjątkowa”
„ostatnia”
ile kłamstw
potrafiłeś ukryć
ile spojrzeń w oczy
przetrzymać
ile szybkich bić serca
stłumić
jakbyś w ogóle
przestał być człowiekiem