sobota, 30 kwietnia 2011

ze starych pamiętników

jak mam ci powiedzieć
byś uwierzył
byś roztopił lód
twej dumy
jak mam ci powiedzieć byś zapomniał
że nie zawsze byłam…
jak mam ci powiedzieć byś przebaczył
byś znów zapukał do mych drzwi
tak cicho by nie obudzić świata
byś znów zapukał by zabrać mnie
tam gdzie już nikt nas nie potępi
za grzech miłośi
jak mam ci powiedzieć że kocham
byś znów był tu ze mną

piątek, 29 kwietnia 2011

ze starych pamiętników

nie mów mi już że to ostatni raz
zostawiasz mnie, nie mów mi już jak
za mną tęsknisz w objęciach jej ud
nie mów czekaj ja wrócę już tylko
do ciebie i już na zawsze, nie mów
już nie chce czekać


pakuję cię pakuję twoje swetry
pakuje szalik który kupiła ci żona
pakuje wspomnienia nieprzemyślane
słowa i obietnice pakuje wszystkie
no i zapach pocałunków tuż po
gdzieś po drodze może jeszcze
na schodach rozsypią się
i zleca w dół jak marzenia które
nigdy już nie zmartwychwstaną…

czwartek, 28 kwietnia 2011

ze starych pamiętników

ile jeszcze takich dni jak dziś
ile nocy gdy moje imię tak
obce dla ciebie gdy twe dłonie
błądzą po ciele innej kobiety
ile jeszcze nim mnie odnajdziesz…

czwarta rano chodzę po
mieście twoje okna jeszcze śpią
chce zapukać ale braknie
mi sił i odwagi a co jeśli
otworzy mi ona


byłeś tam widziałam cię
miałeś ten sweter który kupiła
ci żona w kolejną rocznice
waszego ślubu
z tobą
za rękę szedł twój syn
szczęśliwy ze wreszcie masz
dla niego czas widziałam was
obserwowałam schowana
niczym grzesznica zdradzona
która sama w sobie jest
grzechem

środa, 27 kwietnia 2011

ze starych pamiętników

wielka cisza i pustka
znów cię nie ma
znów odszedłeś tam gdzie ja
nie mam dostępu
bo tam juz ona
czeka na ciebie z obiadem


to właśnie jej
sprzedałeś
nasz najpiękniejszy sen
o wolności…

nie ważne gdzie jesteś
ja zawsze jestem z tobą
nie ważne gdzie i przy kim
zasypiam
ja zawsze zasypiam przy tobie

DOBREJ NOCY

wtorek, 26 kwietnia 2011

ze starych pamiętników

przychodzisz do mnie
moje ciało zaczyna pozować
dla twojego spojrzenia
poddaje się pod twoim dotykiem
pozwala się rzeźbić
wyginać
boję się
a jednak pozwalam ci
zawładnąć mną
na ten jeden moment
na tę jedną chwilę
a jutro
jutro znów będę cię nienawidzić
bo znów przepadniesz bez słowa
lecz dzisiaj
 w tej chwili
jesteś ze mną
jeszcze jesteś…

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

… (ze starych pamiętników)

powiedz mi
ile jeszcze takich jak ja
w żałobie
po upadłym uniesieniu
ile jeszcze tych żyjących
tylko twoimi słowami
ile jeszcze poza mną
tych co codziennie
po stokroć zabijają cię z nienawiści
kłamstw
w których nauczyłeś je żyć


czasie nie mijaj tak szybko
pozwól zostać mu
choćby jeszcze przez chwilę
przez jeszcze jedną noc
nie zabieraj go jeszcze ode mnie
czasie spraw by on
jutro jeszcze tu był…

niedziela, 24 kwietnia 2011