czwartek, 28 kwietnia 2011

ze starych pamiętników

ile jeszcze takich dni jak dziś
ile nocy gdy moje imię tak
obce dla ciebie gdy twe dłonie
błądzą po ciele innej kobiety
ile jeszcze nim mnie odnajdziesz…

czwarta rano chodzę po
mieście twoje okna jeszcze śpią
chce zapukać ale braknie
mi sił i odwagi a co jeśli
otworzy mi ona


byłeś tam widziałam cię
miałeś ten sweter który kupiła
ci żona w kolejną rocznice
waszego ślubu
z tobą
za rękę szedł twój syn
szczęśliwy ze wreszcie masz
dla niego czas widziałam was
obserwowałam schowana
niczym grzesznica zdradzona
która sama w sobie jest
grzechem