poniedziałek, 2 maja 2011

ze starych pamiętników

samotny spacer z butelką czerwonego
wina w plecaku nie mogę dziś
do ciebie przyjść bo jesteś na wakacjach
z rodziną nie mogę zadzwonić bo
pewnie twoje dzieci już śpią
a ty i twoja żona wspominacie
tamten zachód słońca


dziś znów widziałam cię
razem z żoną przechodziliście
przez pasy
na jej twarzy
od dawna już szczęście
jej oczy dumne
bez obaw spoglądają w słońce
nieświadomie bezpieczny
każdy jej krok
gdy przy tobie…