poniedziałek, 25 lipca 2011

powrót do pracy

pomimo wszystko
niesamowite wrażenie
nie było mnie chwilę?
nie było mnie długo?
niby tak samo jak ostatnio...
niby inaczej...
ciężko przywyknąć...

tak łatwo zgubić normalność :(
tak łatwo tej normalności nie docenić :(
tak mocno za nią tęskno
jak jej brak :(

piątek, 15 lipca 2011

obrona

Udało się... od dziś jestem osobą z wyższym wykształceniem...
nie mogę w to uwierzyć :)
i to po ostatnich przygodach :(
NIESAMOWITE uczucie.

sobota, 9 lipca 2011

........

asymiluję się
to moje łózko,
moja poduszka
moje prześcieradło
mój pokój
mój poukładany chaos
mój niepokorny
niezdyscyplinowany
kawałek świata
zachłystam się
zbuntowanym powietrzem
czterech
pustych ścian
wypełnionych mną,
moim życiem,
moimi myślami
...

piątek, 8 lipca 2011

dziękuję

"I chociaż wszystko jest zmienne,
jednego jestem pewna:
miłość to jest coś, bez czego
krew nie płynie w żyłach,
oczy nie patrzą, uszy nie słyszą,
a włosy nie rosną.
Nie ma życia"
<Olena Leohenko>

P.s. Dziękuję za każda chwilę
w których nie zostawiłeś mnie samej...
dziękuję nawet za te momenty których nie pamiętam
i pamiętać nie mogę...

czwartek, 7 lipca 2011

Na zakręcie...

Pierwszy dzień po szpitalu...
Jakiś żart losu.
Ja zawsze zdrowa, pomimo wszystko silna,
straciłam przytomność i... wszystko stanęło do góry nogami.
Nie mam stwardnienia, nie mam guza mózgu. To mi zbadali.
Mam tężyczkę (uciążliwe coś) i torbiel w lewej półkuli mózgu.
I niby właściwie powinnam być zdrowa, a nie jestem.

uzupełnienie:
blog jest jakoby kontynuacją poprzedniego
z którym postanowiłam się rozstać:
http://niezwyczajnie-zwyczajna-melpomene.blog.onet.pl/