piątek, 25 listopada 2011

na poprawę nastroju

na poprawę nastroju
na pogibanie się tak trochę
nawet bez sensu...

i po prostu do posłuchania :)

z okazji około Andrzejkowej :)



niedziela, 20 listopada 2011

Dziewczyna komendanta

Przeczytana w niecałe 24 godziny...
Wciągająca...
Powodująca że człowiek dziękuje że nie musi dokonywać takich wyborów.
Szkoda tylko że autorka zbyt mało wzięła sobie do serca,
zapoznanie się z faktami dotyczącymi podstaw II wojny światowej.
Bo sok z pomarańczy w okupowanym Krakowie
pity przez młodą Żydówkę jakoś razi...
Ale i tak polecam i wczytuję się w dalsze losy.



Na jesienny niedzielny wieczór z książką...


wtorek, 15 listopada 2011

niedziela, 13 listopada 2011

dziś rano

kolejny raz
zbudził mnie
twój najczulszy szept
wiatru
i noc zdawała się
tak bardzo krótką
kiedy otulałeś mnie
swymi męskimi ramionami
...
dziękuję

środa, 9 listopada 2011

choroba

Odkąd zachorowałam jestem obca sama dla siebie. Sama sobie przeszkadzam, sama siebie uwieram. Moje ciało nie jest moje - nie potrafię nawet nad nim zapanować. To tak bardzo denerwujące, frustrujące.... czy to jeszcze ja? Kiedy sama siebie odnajdę?

P.s. Moja choroba pokazała (udowodniła mi) że jeżeli nadal będę dążyć do perfekcjonizmu, nie wytrzymam psychicznie i uduszę się sama sobą.
Ale jak nie chcieć być lepszą jak takie czarne chmury nad głową??
A przecież ja " nie chciałabym tak po prostu, po prostu przeminąć"

przeczytane

Ostatnio przeczytane:

"RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą"

 



















"Bikini"

 







 
















"Romanse w Paryżu"





czwartek, 3 listopada 2011