niedziela, 26 lutego 2012

niedziela

leniwe przedpołudnie, popijane kawą... słodką... z mlekiem... po czterech dniach "lenistwa" trzeba jutro wrócić do pracy. Ale puki co ja... kawa... kocyk i książka. Obok młodsza ja też z książką, czekoladą i chrupkami :) Żyć nie umierać :)