środa, 31 października 2012

niedziela, 28 października 2012

21-24. 10. 2012r Kraków - moje miejsce po drugiej stronie lustra

 cztery dni w zakrzywionej czasoprzestrzeni... :) czego można chcieć więcej :)

Samotny spacer pustą prawie ulicą o świcie, pozwala mi przypomnieć sobie,
ile lat już minęło odkąd rozkochałam w sobie samotność.
A czy może być piękniejsze miejsce na spacer od Krakowa? Dla mnie nie ma...





"Czy możemy ufać temu, co widzimy na własne oczy? Jesteśmy w krainie czarów po tej stronie lustra?"
Anna Janko - Pisane na lustrze
















 Zobowiązanie: W każdym mieście na świecie znajdę dla nas kawiarniany stolik... w Krakowie, na każdym rynku i w każdej dzielnicy...

 "Zatrzymać się na chwilę, zamknąć oczy, odpocząć, uspokoić skołatane serce, być" America...

"Oddech świata wypełniony zachwytem..". nic więcej, nic mniej










piątek, 26 października 2012

Moje powroty

a na dworcu zachodnim
stado gołębi, wolnych
z rozpostartymi skrzydłami
z obietnicą że choćby nie wiem co
człowiek da radę...

czwartek, 25 października 2012

Pytanie na dziś

Dostojewski:
"Ile jest człowieka w człowieku?
I jak tego człowieka w sobie ochronić?"

P.s. podobno każdy kolejny dzień - jest lepszy,
bo bogatszy o mądrości i doświadczenia dnia poprzedniego...
czego więc ten dzień mnie nauczył?

sobota, 20 października 2012

Idealny wieczór z Neonówką :)

Idealny wieczór na pożegnanie.... można by tak częściej :) Genialni. Polecam :)

A jutro mnie nie ma

a jutro Kraków,
miasto które ma czar, ma urok,
miasto które pokochałam jeszcze
przed pierwszym spojrzeniem,
miasto które przyciąga mnie całą sobą,
miasto które mogłoby mi być domem.
Jutro o tej porze będę już po drugiej stronie lustra...
w mieście magii...

A jutro zwyczajnie wyjeżdżam...
zaczekaj na mnie wrócę :)


poza tym instrumentalnie...

wtorek, 16 października 2012

skrawki

milczę
krzyczę
wstaję i idę
kładę się i śpię
umieram
rodzę się na nowo
wołam cię
odtrącam świat
gonię szczęście
płaczę i uciekam
odważnie wystraszona
szukam znów
chowam w dłoniach
sen ten jedyny
pierwszy
ostatni
mój

To nie był dobry dzień

To nie był najlepszy dzień,
nie, zdecydowanie nie był,
nie tak go sobie wyobrażałam...
a jednak obecność tych których kocham
jakoś go złagodziła...
Mam dobrych ludzi obok siebie,
 a to solidna podstawa do patrzenia w przyszłość :)

sobota, 6 października 2012

Urodziny

Dokładnie 12 lat temu, diametralnie zmienił się mój świat.
Dwanaście mrugnięć powieką :) Zleciało.
Bywało czasem trudno,
jest ZAWSZE warto.
Czas szybko leci, dziś jesteśmy tu gdzie jesteśmy
(jak los pozwoli za rok już zupełnie gdzie indziej),
Jesteśmy szczęśliwe. Mimo wszystko :) i wszystkiemu na złość :)
We dwie. Czasem jeszcze jak jedno.
Kto by pomyślał że będzie tak pięknie?
Oby jak najdłużej.