czwartek, 6 czerwca 2013

2 do...

urlop
zawieźliśmy napoje i alkohole na sale
zawieźliśmy wreszcie ubrania do stowarzyszenia
  załatwiliśmy u księdza formalności

niby dociera do mnie co się dzieją
ale czym bliżej dnia 0
tym mniej rzeczywista ta moja rzeczywistość :)