poniedziałek, 1 lipca 2013

lekarz

Wizyta u mojego szalonego doktorka.
Wiadomo co mi jest (po dwóch latach diagnostyki, to już coś)
ale nie wiadomo co z tym fantem zrobić.
Na pewno do końca życia trzeba przyjmować leki.
Na pewno trzeba na siebie uważać.
Na pewno trzeba o siebie jeszcze bardziej dbać.
Trzeba, trzeba, trzeba.
Trzeba obmyślić plan działania.
By nie było gorzej.

Najbardziej pozytywny aspekt tych moich wycieczek
to to że mam kontakt z ludźmi przed którymi
w pewien sposób nawet mi wstyd.
Bo oni są chorzy bardzo, a ja choć bardzo uciążliwie,
to tylko trochę... mimo że najprawdopodobniej już na zawsze...