piątek, 13 września 2013

97 - Piątek 13

I jak tu nie wierzyć w przesady? Miał być super wieczór. Ja, mąż, córka. Wszystko szlag trafił. Nienawidzę takich chwil. Zamiast radości łzy, smutek, żal, samotność tak wielka że mam wrażenie że pęknie mi serce, że przestanie bić. Są momenty gdy chciałabym zasnąć i mieć święty spokój i odpocząć. Czasami mam ochotę zostawić to za sobą. Albo chociaż umieć oddzielić się od rzeczywistości. Udawać że ona mnie nie dotyczy.