niedziela, 14 września 2014

jak pech, to pech

To się nazywa "szczęście". W ciągu ostatnich 2 miesięcy moja córka zaliczyła: kontuzję kolana, wypadek na rowerze, ugryzienie przez psa w nos, dwie choroby pod rząd, uderzenie petardy i dzisiejsze użądlenie przez pszczołę...