poniedziałek, 29 lutego 2016

9/16 Harlan Coben - Odnaleziony


  Cykl: Mickey Bolitar (tom 3) 
Wydawnictwo - Albatros
data wydania - 2015
liczba stron -  336
moja ocena - 6/10

No cóż... i tu następuje długie milczenie ponieważ sama nie wiem co mogłabym na temat tej książki napisać. Bo niby Harlan Coben to mój jeden z ulubionych pisarzy, bo jego książki zawsze były dla mnie wydarzeniem czytelniczym. Z drugiej jednak strony, ta książka bardziej mogłaby spodobać się mojej nastoletniej córce niż mi. Tym razem wręcz rozczarowałam się tą książką. :( Może za mało było Myrona? Do zrozumienia tej książki, zdecydowanie potrzebna jest znajomość poprzednich części, co przy publikacjach tego autora wcześniej nie było mi potrzebne. Na plus można zapisać szybką fabułę, konkretne i trzymające w napięciu wydarzenia. Czy polecam. Raczej tak choć bez większego zdecydowania.

piątek, 26 lutego 2016

Polityka po raz pierwszy, mam nadzieję że ostatni

Nie zajmuję się polityką, nie wdaje się zazwyczaj w polemiki dotyczące tego co się dzieje w kraju. Ale tego tematu, tej sprawy nie mogę pozostawić bez echa. Zbyt mocno bulwersuje mnie to co się dzieje.
Wydaje mi się że z jednej strony, to nie ma znaczenia dla późniejszych wydarzeń czy Prezydent Lech Wałęsa coś podpisał czy nie (no może tylko pokazywać jego hart ducha z późniejszych wydarzeń), a z drugiej strony może ma znaczenie, bo jeśli podpisał to znaczy że każdy ma słabości i każdy może z tych słabości zbudować coś wielkiego. Opluwanie Prezydenta teraz, tak jak opluwanie innych ludzi nie przystoi, nie przystoi skazywać zanim nie udowodniono winy. Bo może jestem młoda, ale mnie uczono że to Lech Wałęsa walczył z systemem karania bez udowadniania winy i budował państwo z domniemana niewinnością... Poza tym czy przystoi nam wypowiadać się na temat spraw na których temat mamy jakąś znikomą wiedzę (często zniekształcana przez historyków powołanych przez rożne partie?), albo tylko z opowieści? Nie wiemy jak to było "naprawdę" i może nigdy do końca się tego nie dowiemy. Więc nie powinnyśmy się wypowiadać. Jak pisała Szymborska znamy siebie na tyle, na ile nas sprawdzono. Wszyscy wiemy niby co jest słuszne, a co nie. Ale teraz gdy nie stoimy przed takimi wyborami. Kto z nas wie, jak zachowałby się w sytuacji zagrożenia życia, lub zdrowia, swojego lub swojej rodziny. Poza tym gdzie ci wszyscy czyści, odważni byli wtedy? 
Przeraża nie też sposób w jaki to wszystko jest zorganizowane. Taka nagonka na człowieka, który jest w innym kraju, bez możliwości nawet zajrzenia w owe dokumenty, na które wszyscy rzucili się jak hieny. EEEE. Nieładnie.
Poza tym mam wrażenie, że ta afera ma przysłonić to, o czym nie powinno być głośno :(

środa, 24 lutego 2016

sztuka - Małe Zbrodnie Małżeństkie

Małe Zbrodnie Małżeńskie czytałam już dłuższy czas temu. |Jednak ten krótki dramat, jest w mojej
pamięci bardzo głęboko wyryty. Sztuka opowiada o życiu we dwoje. W sposób przewrotny ale istotnie prawdziwy. Komedia przeplata się ze zbrodnią, miłość z bólem i rozpaczą... ot życie chciałoby się powiedzieć...

W pierwszej wersji na sztukę miałam iść z moim Ślubnym (niestety się rozchorował) i nie mógł mi towarzyszyć a szkoda. Bo to historia z morałem :)
 Wieczór (całkiem udany zresztą), spędziłam więc w kobiecym gronie:)






(Źródło fotografii: www.teatrmazowiecki.pl)

Jeśli ktoś ma okazję. Polecam.

poniedziałek, 22 lutego 2016

8/16 Jojo Moyes - Zanim się pojawiłeś

Wydawnictwo - Świat książki
rok wydania - 2013
liczba stron - 384
moja ocena 10/10

Przyznam szczerze po ta książkę sięgnęłam dość niechętnie. Nie miałam ochoty na romans, to nie był dobry czas dla tej książki. A jednak ta powieść okazała się, po pierwsze idealna na chwilę w której ją czytałam, po drugie to cudowna odskocznia od problemów, po trzecie historia jest niebanalna, po czwarte jest to powieść z zakończeniem skłaniającym do bardzo głębokiej refleksji, po piąte i ostatnie, jeśli kończę książkę i po postawieniu sobie pytań:
"czy ta książka coś wniosła do mojego życia?", 
"czy przeczytanie jej coś mi "dało"?", 
"czy dzięki niej coś się we mnie zmieniło?"
i na każde z tych pytań mogę odpowiedzieć twierdząco - to zdecydowanie muszę ocenić ja na 10 :).

Powieść opowiada o młodej dziewczynie, która niespodziewanie zmienia pracę i staje się opiekunką sparaliżowanego mężczyzny. Po pewnym czasie między młodymi pojawia się przyjazna więź. Wszystko to osnute jest ciepłem, wzruszeniem, walką i smutkiem. Wszystko to opowiedziane jest bez patosu, a z drugiej strony z sercem. 

Z tego co wiem, niedługo (premiera w Polsce zapowiedziana jest na 10 czerwca 2016r) będzie można obejrzeć zekranizowaną wersję powieści i już się nie mogę doczekać. 

Tymczasem polecam sięgnąć po książkę. Dla mnie zdecydowanie warto. 

 
(Źródło fotografii: filmweb.pl)


poniedziałek, 15 lutego 2016

7/16 0 Jo Nesbo - Karaluchy

Wydawnictwo - Dolnośląskie
Cykl: Harry Hole (tom 2)  
Seria: Ślady zbrodni
Rok wydania - 2014
liczba stron - 319
moja ocena - 8/10

Mocny (choć podobno najsłabszy, tom z cyklu o Harrym Hole. Zatłoczony, brudny Bangkok, morderstwo ambasadora, no i główny bohater (chyba mam słabość do skacowanych facetów na zakręcie - ale w książkach oczywiście :)).
Polecam i raczej na pewno sięgnę po kolejną część :)

poniedziałek, 8 lutego 2016

6/16 Monika Jaruzelska - Oddech

Wydawnictwo - Czerwone i Czarne
rok wydania - 2015
liczba stron - 272
moja ocena - 8/10

Mam słabość do krótkich form, a co za tym idzie mam słabość do stylu pisania autorki. Książka dla mnie ściśle skojarzona z drogą, z odejściem w nowe. Z jednej strony najsłabsza z trzech, z drugiej może najbardziej intymna i najmocniejsza. Najbardziej skłania do refleksji. Przynajmniej mnie. Zdecydowanie polecam. 

 

poniedziałek, 1 lutego 2016

5/16 - Pamiętnik Christophera - Tajemnica Foxworth Hall - Virginia C. Andrews


wydawnictwo - Prószyński i S-ka
rok wydania - 2015
liczba stron - 360
moja ocena - 4/10

Wiedziałam że nie będę zachwycona tą książką. Wiedziałam. A mimo to urok cyklu "Kwiaty na poddaszu" zadziałał na mnie bardzo silnie i nie mogłam się powstrzymać by po nią nie sięgnąć. 
W jednym zdaniu można o tej książce napisać - zdecydowanie odgrzewany kotlet. A może po prostu historia dla córek matek, które przeczytały "Kwiaty...", bo mam wrażenie że bardziej ta książka przypadła by do gustu mojej córce :). Raczej nie polecam.