piątek, 29 kwietnia 2016

Ewa Stachniak - Katarzyna Wielka. Gra o Władzę.


wydawnictwo - Znak Literanova
data wydania - 2012
liczba stron - 512
kategoria - biografia
moja ocena 8/10


Młodziutka, na pozór niewinna księżniczka Katarzyna przybywa na życzenie carycy Elżbiety do Pałacu Zimowego. Zostaje przedstawiona jako kandydatka na żonę Piotra - następcy rosyjskiego tronu. Wybór ten zdecydowanie nie wszystkim przypada do gustu. Aby przetrwać, musi przyswoić sobie reguły pałacowej gry i pamiętać o jednym: wszyscy oszukują.
Katarzyna Wielka to napisana z ogromnym rozmachem powieść, która pozwala zajrzeć, niczym przez dziurkę od klucza, do komnat i alków Pałacu Zimowego, by odkryć historię przemiany i dochodzenia do władzy jednej z najśmielszych/najbardziej bezwzględnych kobiet w historii.
/opis: www.znak.com.pl

To było moje pierwsze spotkanie z Ewą Stachniak, ale jakże udane. Katarzyna Wielka, to książka napisana z zapałem, czuć w niej klimat epoki, czuć oddanie autorki dla swojej postaci. Poznajemy tu zupełnie inną kobietę, niż ta, której obraz mamy utrwalony w głowach. W tej części, to jeszcze nie jest najpotężniejsza kobieta w tamtych czasach, to jeszcze nie jest ta bezwzględna władczyni zagarniająca nam Polakom tak wiele. To bardzo samotna i zmuszona do obrony siebie kobieta. To my czytając tę książkę widzimy jak na naszych oczach przechodzi swoją metamorfozę. Jak rodzi się jej potęga. Jak rośnie w niej zło.  
Książkę mimo sporych rozmiarów czyta się jednym tchem. Znajdziemy w niej wszystko, literaturę piękną, biografię, romans, kryminał. W dodatku dobre wydanie, jak i styl pisarki pozwalają na naprawdę sprawne czytanie tej pozycji.
Żal mi tylko, że pierwsza część zakończyła się tak szybko.  Ale za to ie mogę się już doczekać lektury kolejnej części pt. "Cesarzowa nocy. Historia Katarzyny wielkiej." 
Polecam.




24 / 2016 Szymon Hołownia - Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe

wydawnictwo - znak
liczba stron - 144
rok wydania - 2014
kategoria - literatura polska, religia
moja ocena 7,5 - 8/10







Szymon Hołownia zaskakuje po raz kolejny! Wprowadza nas w tajniki duchowego życia przez… kuchnię. Proponuje proste i sprawdzone przepisy, dzięki którym odzyskamy siły i zdrowie. Korzystając z własnego doświadczenia Hołownia zdradza nam, jak możemy wysmażyć cuda i nakarmić wygłodniałą duszę. Wszystkie potrzebne do tego składniki mamy pod ręką. Wystarczy po nie sięgnąć i… połączyć w zupełnie nowy sposób!
Ta książka nie jest zwykłym poradnikiem. To wielka…
… akcja – regeneracja!
Potrząśnij swoją duszą – bez wyrzeczeń, bez wychodzenia z domu, bez efektu jo-jo!
/opis: www.znak.pl    
 
 
 Książka  Holyfood, to druga książka Szymona Hołowni, która miałam przyjemność przeczytać. W świecie zdominowanym przez najróżniejsze diety świata, ten autor proponuje nam kolejną, ale jakże ważną, ciekawą, osobistą, mądrą, przewrotną i potrzebną dietę. Mało tego, zastosowanie się do przepisów nie odbije się nam czkawką, nie będziemy zagrożeni efektem jo-jo. To co może się nam przydarzyć,  to efekt wyszczuplenia naszych dóbr (w celu dążenia do prostoty), jak również przybranie na wadze naszych uczuć, dobrych myśli, przeżyć, i zdecydowane poprawienie kondycje naszego życia duchowego :). A przecież o tym właśnie marzy większość z nas. To idealna pozycja dla osób, tak jak ja uwielbiających pracę nad sobą, swoim życiem. Delektujących się podróżami w głąb siebie i swojego życia. Hołownia pisze o Wierze, ale ta Wiara to kwintesencja nauk katolickich, tych z wyższej półki, przełożona na język współczesny. Jeśli ktoś poszukuje katolickiego bełkotu, zamartwiania się, zrzędzenia, moralizatorki, nakazów i zakazów, niech nie sięga po tę książkę, bo tego właśnie w niej nie znajdzie.  Hołownia pokazuje nam, swoją drogą, jako przykład i to niekoniecznie do naśladowania, a jako inspirację do poszukiwania swojej drogi. Nie wskazuje nam idealnego kościoła, a zachęca do poszukiwań. Autor dostrzega różnice między ludźmi i nie nakazuje jedynych słusznych rozwiązań a zaprasza do rozważań. To idealna pozycja na rekolekcje. W dodatku pełna ciepła, humoru, pozytywnych zwrotów.Takie książki czyta się niemalże jednym tchem. Polecam. 


Mój ulubiony fragment:
"Od wieków nic się w tej sprawie nie zmieniło: nadzieja umiera ostatnia. Nadzieja na to, że będzie ciut lepiej, nie gorzej, że jeszcze coś się uda, że ktoś pokocha, cofnie się choroba, że nie będzie bolało, czegoś będzie mniej lub więcej albo że tak jak jest, będzie już zawsze. ile razy zdarzyło mi się widzieć człowieka, który zarzekał się, że na pewno w nic nie wierzy, że to wszystko jest jeden pic na wodę, ale wewnątrz i tak rozdzierała go myśl , ze gdyby to wszystko jednak była prawda, nie byłoby wcale tak najgorzej no nie?" 
Cytat pochodzi z rozdziały "Jak wysmażyć cuda"  
 
 


 


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Nasz mały PRL. Pół roku w M-3 z trwałą, wąsami i maluchem


 autor - Izabela Meyza, Witold Szabłowski
Wydawnictwo - Znak
data wydania - 2012
liczba stron - 300
kategoria - literatura współczesna, polska
moja ocena 9/10


Co dziś rzucili?... czyli podróż do przeszłości. Przystanek PRL
Kolejki po girlandy papieru toaletowego, „Brutal” obok „Pani Walewskiej”, rodzinna podróż maluchem do Bułgarii. Czasy, w których panie nosiły trwałą, a panowie „męski zwis”, dobrze znamy z filmów Barei albo przeżyliśmy na własnej skórze... Ale warto spojrzeć na nie w zupełnie inny sposób. Dwójka dziennikarzy, Iza i Witek, postanowili na pół roku przenieść się do rzeczywistości przełomu lat 1981/1982. Zamieszkali w bloku z wielkiej płyty, zrezygnowali z Internetu i komórek, a po Warszawie jeździli fiatem 126p. Dziecku wręczyli zabawki pamiętające czasy Jaruzelskiego, a w ich kuchni zagościły dania polecane przez kultową „Przyjaciółkę”. Po co to wszystko? Autorzy sprawdzili czym różni się współczesne życie od tego sprzed trzech dekad. Zabrali nas w sentymentalną podróż, przyjrzeli się absurdom PRL-u, ale przede wszystkim szukali odpowiedzi na pytanie, czy dziś żyje się nam lepiej. 
/źródło opisu:  www.znak.com.pl

Niesamowity pomysł! Kto wpadłby na to, by na 6 miesięcy znów żyć w czasach PRL-u? A jednak para dziennikarzy postanowiła nawet ten pomysł wcielić w życie! Czytając przeniosłam się w czasy kiedy mnie jeszcze nie było, choć może jakieś plany opaczności na moje powstanie już istniały... Przeniosłam się w czasy, które znam z opowieści swoich rodziców, czasy o których z jednej strony wspomina się źle, ale z drugiej wciąż, mimo wielu ówczesnych trudności traktuje się z kultem. "Bo życie wtedy było inne", bo sąsiedzi trzymali się blisko, bo przyjaciele spotykali się ze sobą, bo do szczęścia wystarczyła kawa w gronie znajomych. Bo niby nic nie było, ale jakoś starczało, bo nie było internetu, telefonów komórkowych, samochody były kiepskie, a jednak ludzie nie czuli się samotni...  Tak, to część tej historii.
Całość napisana jest w bardzo sympatyczny, barwny sposób. Wiele razy uśmiałam się czytając tę książkę, wiele razy też, czytałam z niedowierzaniem, że tak się da, jak również z żalem i zazdrością, bo to zdecydowanie była niesamowita przygoda i podziwem, bo nie wiem czy dałabym radę wytrzymać bez współczesności :).
Czytając tę książkę, trzeba pamiętać tylko o jednym. To nie jest pozycja historyczna i nie ma na celu przedstawienia wszystkich socjologicznych faktów z życia w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. To opowieść, która wybiórczo, raczej od strony optymistyczo - humorystycznej pokazuje wyrywki z życia lat pierwszej połowy lat 80.
Książkę pochłonęłam właściwie w jeden wieczór. Polecam.


piątek, 15 kwietnia 2016

23/2016 Harlan Coben - Nieznajomy

wydawnictwo - Albatros
tłumaczenie - Robert Waliś
data wydania - 17 luty 2016
liczba stron - 416
moja ocena - 9/10

Podczas spotkania rodziców dzieci grających w lidze lacrosse, ojciec dwóch nastoletnich synów, prawnik Adam Price,zostaje zaczepiony przez nieznajomego mężczyznę. Twierdzi on, że przed laty żona Adama oszukała go, udając, że jest w ciąży. Nieznajomy przekazuje Adamowi dowody świadczące o prawdziwości swoich słów. Kiedy zaszokowany Adam doprowadza do konfrontacji z żoną, ta początkowo obiecuje mu wyjaśnienia, lecz wkrótce znika bez śladu. Kontaktuje się z nim jedynie za pomocą SMS-a prosząc, aby mąż jej nie szukał. Adam oraz jego synowie są zdruzgotani niespodziewaną ucieczką Corinne.
Tymczasem nieznajomy wyjawia wstydliwe tajemnice kolejnych osób. Wkrótce Heidi Dunn, jedna z kobiet, którą tajemniczy człowiek powiadamia o podwójnym życiu córki, zostaje zamordowana. Po upływie zaledwie doby w innym mieście ginie kolejna ofiara. Przyjaciółka Heidi, policjantka Johanna Griffin, rozpoczyna samotne śledztwo i natrafia na trop grupy, na której czele stoi nieznajomy. Podążając ich śladem, dociera do Adama Price’a. Prawnik i policjantka jednoczą siły, tropiąc ludzi, którzy mogą znać miejsce pobytu zaginionej żony Adama.
Mężczyzna odkrywa coraz więcej nieznanych mu faktów z życia żony i uświadamia sobie, że niemal wszyscy wokół niego ukrywają jakieś tajemnice, zaś jedynym sposobem na poznanie prawdy jest odnalezienie nieznajomego mężczyzny, nawet gdyby miało to doprowadzić do zburzenia pozornie uporządkowanego świata, w jakim od lat żyje Adam.
opis: www.wydawnictwoalbatros.com 

Harlan Coben to zdecydowanie autor, dla którego jestem w stanie zarwać noc, ewentualnie dwie, albo spóźnić się gdzieś, zagapić pochłonięta lekturą. To autor, który sam w sobie jest marką, a jego książki są wydarzeniem na skalę światową. Mimo że "Nieznajomy" jest 416 stronicową pozycją, czyta się ją błyskawicznie. Styl tego amerykańskiego pisarza, jak również zawiłe wydarzenia są sukcesem książek Cobena i "Nieznajomy" nawet na milimetr nie odstępuje od poprzednich pozycji tego autora, które miałam przyjemność czytać. Mi brakuje tylko mojego ukochanego bohatera - Myrona Bolitara. No ale nie zawsze musi być idealnie :). Tak czy inaczej ta książka to rewelacyjny thriller, w którym tematem przewodnim jest prawda, internetowe przestępstwa i rozgrywki międzyludzkie.

Książka Harlana Cobena, w tym oczywiście "Nieznajomy" jest gwarancją udanego czasu, poświęconego na lekturę. Myślę że to zdecydowanie książka na rok 2016! Gorąco polecam.


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

22/ 2016 Andrzej Maleszka - Czerwone Krzesło

Cykl: Magiczne drzewo - Tom 1
Wydawnictwo - Znak Emotikon
data wydania - 31.08.2009
liczba stron - 240
moja ocena - 7/10
wiek - ok. 10 lat
Tutaj  możesz zobaczyć fragment książki.

Na podstawie Magicznego Drzewa Andrzej Maleszka wyreżyserował oglądany na całym świecie cykl filmowy, nagrodzony Emmy Award i dziesiątkami innych nagród. 

Burza powaliła olbrzymi stary dąb. Było to Magiczne Drzewo. Ludzie zrobili z niego setki przedmiotów, a każdy zachował cząstkę magicznej siły. Wśród nich było czerwone krzesło. Niesamowite przygody, niebezpieczeństwa, humor i magia... Autobus, który zwariował, most ze światła i wielka fala tsunami. Latający dom, olbrzymi lew i sto wyczarowanych psów! Fantastyczna opowieść o trójce dzieci, które znalazły krzesło spełniające życzenia. Te dobre i te złe...
źródło opisu: http://www.znak.com.pl/
W dwutysięcznym roku nad Doliną Warty przeszła straszliwa burza. Trwała bez przerwy przez trzy dni i trzy noce. Przerażone zwierzęta kryły się w najgłębszych norach. Małe dzieci chowały głowy pod poduszki, by nie słyszeć nieustającego huku grzmotów. W wielu domach zgasło światło, a dachy porwała wichura.

Trzeciego dnia piorun uderzył w olbrzymi stary dąb rosnący na wzgórzu. Drzewo pękło i runęło na ziemię. Zadrżały domy w całej dolinie, a burza natychmiast ustała.

Nie był to zwyczajny dąb. Było to Magiczne Drzewo.
Seria o Magicznym Drzewie jest już w mojej biblioteczce kilka lat. Moja córka pokochała te książki, jako jedne z pierwszych, które czytała samodzielnie. Ta seria jest stworzona do dziecięcego czytania. Niewielki rozmiar, krótkie mini rozdziały, piękne filmowe ilustracje. Styl i język książki, który jest prosty, nieco mało ambitny, ale adekwatny do adresatów cyklu.
Czerwone Krzesło to pierwsza z siedmiu, do tej pory wydanych części serii o magicznych przedmiotach, napisana przez polskiego autora, który łączy fantazję, współczesność i magię. W tej części poznajemy sympatyczną trójkę rodzeństwa, rodziców, niezbyt lubianą ciotkę, gangstera Maxa, kilka zwierząt i oczywiście magiczne czerwone krzesło z magicznego dębu. Czytając, przeżyjemy ciekawe przygody, będziemy świadkami przemian zachodzących w bohaterach i to co bardzo lubię czyli złożymy hołd rodzinom i sile miłości. 
Czy sięgnęłabym po tą książkę jeszcze raz? Myślę że zdecydowanie tak. Bo warto. Dla dzieci, młodszej młodzieży, jak również starszej młodzieży i dorosłych którzy lubią tego typu literaturę. Polecam.


 

piątek, 8 kwietnia 2016

21/2016 Małgorzata Musierowicz - Pulpecja

 Cykl: Jeżycjada (tom 8) 
Wydawnictwo - Akapit Press
kategoria - młodzieżowe
rok wydania - 2003
liczba stron - 180
moja ocena - 9/10


"Pulpecja" otrzymała wyróżnienie Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych Książka Jesieni ’93.
Kolejne Święta z moja najukochańszą literacką rodziną. U Borejków radość, rozgardiasz, świąteczna krzątanina i co najważniejsze Ślub Idy :) Patrycja zwana Pulpecją (jakże szybko dorosła), przechodzi swoje rozterki miłosne a niesforne siostrzenice płatają coraz to nowe figle. W książce znajdziemy więc wszystko co najlepsze u Małgorzaty Musierowicz, radość, miłość, radzenie sobie z kłopotami. Polecam.
  




poniedziałek, 4 kwietnia 2016

20/2016 - Małgorzata Musierowicz - Noelka

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/8000/8750/352x500.jpg?_ga=1.196946916.930308661.1425280052 

cykl - Jeżycjada (tom 7)
 wydawnictwo - Akapit Press
rok wydania - 2009 
liczba stron - 186
moja ocena - 9/10

Noelka uzyskała miano Książki Roku 1992 nadane przez polską sekcję IBBY
Cała akcja powieści odbywa się 24.12. w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia. Elka główna bohaterka tej części, jest rozpieszczoną przez dziadka, ojca i wuja, która przechodzi swoją przemianę niczym bohater "Opowieści wigilijnej" Uwieńczeniem książki jest opis zwariowanej wieczerzy u rodziny Borejków.  Żałuję tylko że 7 tom cyklu wypadł u mnie do czytania na święta Wielkiej Nocy a nie na Boże Narodzenie.

piątek, 1 kwietnia 2016

19/2016 - Mary Ellen Copeland - Jak wygrac z depresją? Trening


Wydawnictwo - Sensus
rok wydania - 2007
liczba stron - 392
moja ocena - 9/10

Depresja to ciężka, przewlekła, często nawracająca choroba. Niestety chorych na tą chorobę, jak i ich bliskich czeka ciągła walka i ciężka praca nad wyjściem z tej choroby. Ta książka, stanowi idealną pomoc przy tej pracy. W tej publikacji znajdziemy wiele przydatnych informacji na temat choroby i wiele przykładów zaczerpniętych z życia autorki.  Znajdziemy w niej również podpowiedzi jak wyrazić swoje emocje, jak określić pomoc jakiej potrzebujemy i jak o nią prosić. Jest idealnym punktem do dialogu między opiekunem, a osobą chorą, na temat udzielania pomocy która będzie dopasowana do potrzeb osoby chorej.  Zdecydowanie polecam.