środa, 15 czerwca 2016

Z cyklu nasz służba zdrowia

Z cyklu nasza służba zdrowia. Najpierw okazało się że zapisali mnie na inny dzień, potem że lekarz przyjmuje jednak od 12, a nie 8.00. Później kazali czekać ponownie 40 min w kolejce , jak już doszłam do okienka i granic wytrzymałości pani dostała telefon i wyszła na 20 min. Wróciła, zapoznała się z moją sprawą po czym powiedziała że karty bez karteczki od lekarza nie wyda. Uzyskałam karteczkę i wystałam w kolejce kolejne 25 minut. Rozpoczęło się poszukiwanie mojej karty przez kolejne 30 min. Karta znalazła się w gabinecie lekarza, który po nią mnie wysłał do rejestracji. Pod rejestracja spędziłam w sumie 3 godziny 25 minut. W gabinecie u lekarza byłam 7. Skutecznie mnie ozdrowili.