poniedziałek, 31 października 2016

62/2016 Katarzyna Bonda - Tylko martwi nie kłamią

 Cykl: Hubert Meyer (tom 2) 
Wydawnictwo - Muza
Data wydania - 30.09.2015
Liczba stron - 608
kategoria -  thriller/sensacja/kryminał 
Moja ocena - 9/10
strona autorki - katarzynabonda.pl

To moje pierwsze spotkanie z literaturą Katarzyny Bondy i już wiem, że na 100% nie ostatnie. Długo zbierałam się do przeczytania tej książki, bo po pierwsze to tom drugi (pierwszy dopiero zakupiłam...), po drugie wydanie jest moim zdaniem bardzo nieudane. Kieszonkowa wersja bywa ok, ale wielkość czcionki, której użyto w tej książce, jest męcząca, nie nadaje się do czytania w podróży, ani wieczorami, a jest to moje główne środowisko do czytania.  
Pozytywne opinie blogerek i znajomych, jak również potrzeba mocniejszej i konkretniejszej treści skłoniły mnie do sięgnięcia jednak po tę książkę. Zdecydowanie nie zawiodłam się.
Uwielbiam postacie profilerów, więc z zaciekawieniem śledziłam losy Huberta Meyera. Jak pisałam nie znam pozostałych tomów, jednak odniosłam wrażenie że główny bohater zaginął gdzieś w gąszczu innych postaci, w tym wyraźnie zarysowanych inspektorze Szerszeniu i pani prokurator Weronice Rudy. 
Głównym wątkiem powieści jest śledztwo policyjne mające na celu ustalenie przyczyn śmierci "śmieciowego barona". Ale jak to w dobrym kryminale, czym dłużej trwa akcja tym więcej powstaje znaków zapytania, więcej podejrzanych i wątków... a te sięgają nawet historii sprzed 17 lat. Co prawda akcja wciągnęła mnie dopiero po jakiś 250 stronach, ale i tak zaliczam czytanie tej książki do przyjemnych (mimo złego wydania). Dodatkowo autorce udało się zaciekawić mnie scenerią w której rozgrywa się powieść - Katowicami.Jest to dla mnie kompletnie obce miasto, ale mam nadzieje je kiedyś odwiedzić i myślę że spojrzę na nie przez pryzmat ciekawych opisów autorki.
Podsumowując czytanie tej książki, sprawiło mi wiele przyjemności i zdecydowanie zachęciło do poznania innych utworów tej autorki. Jest to idealna powieść na jesienne, długie wieczory. Zdecydowanie polecam.


 

poniedziałek, 24 października 2016

61/2016 Hallo Człowiek rozmowy o tym co ważne - Konrad Kruczkowski

Wydawnictwo - Zielona Sowa
Data wydania - 16.05.2016
Liczba stron - 160
kategoria - Wywiad
moja ocena 10/10

Bloga Halo Ziemia śledzę od jakiegoś czasu, więc projekt autora "Halo człowiek" był mi znany. Tym chętniej sięgnęłam po tą książkę. Nie zawiodłam się. Jest to pięknie wydany album, z cudownymi zdjęciami i mądrymi, wzruszającymi rozmowami z bardzo wartościowymi ludźmi. Z jednej strony jest to pozycja na jeden wieczór, z drugiej warto sobie przyjemność czytania tej książki dawkować. Każda rozmowa to inna osoba, inny problem do rozważenia. W książce może nie ma dużo słów, ale na pewno znajdziemy w niej dużo treści, tej najbardziej wartościowej. Polecam.

poniedziałek, 17 października 2016

60/2016 Anna Karenina - Lew Tołstoj




Wydawnictwo - Znak
Rok wydania - 2012
Liczba stron - 908
kategoria - klasyka / literatura piekna
moja ocena 9/10

"Anna Karenina" To jedna z nielicznych książek do których powracam i które kocham gorąco i całym sercem.  To ponadczasowa, wielka historia do której nadal nie wiem do końca jak się odnieść. Nie wiem nadal jakie stanowisko przyjąć, co czuć do głównej bohaterki. Więc nie przyjmuje żadnej postawy. Choć zdecydowanie nie jestem obojętna...
Rozmach, brawura, tło, postacie, wszystko w tej książce fascynuje, również jej bohaterowie.. Jakże bliski, choć daleki jest to świat. Jakże niesamowity. Zawsze gdy mam do czynienia z ta historią odzywa się u mnie ta najbardziej słowiańska, nieokiełznana cześć duszy, smutna, niespełniona...
Jeśli jeszcze ktoś nie czytał, gorąco polecam. Ci, którzy czytali pewnie jeszcze do tej książki powrócą...

poniedziałek, 10 października 2016

59/2016 Jagoda Miłoszewicz - Chata Magoda. Ucieczka na wieś.


Wydawnictwo - Nasza Księgarnia
Data wydania - 27.04.2016
Liczba stron - 320
kategoria - literatura współczesna / poradnik / kulinaria
moja ocena - 8/10

Od jakiegoś czasu jestem fanką bloga Chata Magoda. Zarówno blog, jak i książka są wspaniałym ale tez rzetelnym opisem życia na bieszczadzkiej wsi. Wielkiej pokory potrzeba, ale tez odwagi by spakować swoje życie i przenieść je w zupełnie inne miejsce. To wszystko znaleźli w sobie bohaterowie tej książki. To co najbardziej zachwyca w tym albumie, to uczciwość i odpowiedzialność za słowo. Nie znajdziemy w tej publikacji zwrotów przekonujących nas i umacniających w wierze, że możemy zrobić tak jak właścicielka Chaty Magody, w dodatku uzbrojeni tylko w nadzieję że nam się uda. Z drugiej strony to opowieść o tym, że warto mieć marzenia, szukać swojego miejsca na ziemi i warto walczyć o szczęście. Książka jest pięknie wydanym albumem, z cudownymi ilustracjami, w którym znajdziemy opowieść o bohaterach książki, ich sąsiadach, znajomych, znajdziemy praktyczne porady na temat tego jak żyć i gościć innych u siebie, znajdziemy tez wiele ciekawych pomysłów i opisów codzienności na wsi, przepisy kulinarne i wiele przestróg. Nie spotkałam się nigdy wcześniej z takim poradnikiem, a uważam że jest potrzebny, chociażby po to by wyrobić sobie zdanie. Polecam.

poniedziałek, 3 października 2016

58/2016 Tomasz Jastrun - Osobisty przewodnik po depresji



Wydawnictwo - Zwierciadło
Data wydania - 30.03.2016
Liczba stron - 220
kategoria - biografia/autobiografia/pamiętnik
Moja ocena - 9/10

Z twórczością Tomasza Jastruna miałam sporo do czynienia, cudowna poezja, felietony, wypowiedzi z łam czasopism. Często ze słów, albo przerw pomiędzy nimi dało się wyczuć smutek i ból... Książka, którą miałam szansę przeczytać jest faktycznie osobistym przewodnikiem po depresji... Jednocześnie, jest też przewodnikiem dla innych chorych, dla ich rodzin, bliskich. Trudno tą publikację jednoznacznie ocenić, jednak to na pewno ważna wypowiedź zarówno dla chorych, jak i społeczeństwa, dla którego depresja staje się plagą. Tytuł jest na pewno też przekazem chorych. Autor w swój specyficzny, poetycki sposób obrazuje to co siedzi w duszy osób z depresją. To co w tej duszy siedzi, a o czym dowiecie się z tej książki, jest potwornie smutne, przerażające, sprawiające ból... Niestety tylko poznając te uczucia, próbując je sobie wyobrazić, możemy próbować zrozumieć ten świat często zamknięty, ciemny, zimny, daleki, mroczny. Depresja w naszej rodzinie jest obecna długo, choć diagnoza była postawiona trochę ponad dwa lata temu, najpierw u mojej córki, potem u mnie. Dziś, kiedy udało nam się trochę przynajmniej teraz podleczyć, wydaje mi się że nie ma nic gorszego niż moment kiedy ona nadchodzi, a świat wokół dla nas chorych przestaje istnieć.  Takie książki pozwalają nie tylko nam odkryć że jest więcej chorych, takich jak my, innych, pozwalają tez naszym bliskim lepiej nas zrozumieć, a co za tym idzie lepiej nam pomóc. Polecam.