środa, 2 listopada 2016

63/2016 Katja Kettu - Akuszerka


Wydawnictwo - Świat Książki 
Data wydania - 14.09.2016
Liczba stron - 328
moja ocena - 1/10

Już dawno nie umęczyłam się tak książką, jak w tym przypadku... Dobrze że mój egzemplarz pochodził z biblioteki, bo jak stała by na półce to by mnie niezmiernie złościła... 
Od początku niemalże czytania tej historii, w głowie kołatała mi myśl, że raczej nie nadaje się do okrzykniętych arcydzieł literatury współczesnej, nie rozumiem ich, nie nadążam za nimi. Gdy zamawiałam sobie ta książkę tytuł zasugerował mi że dostanę powieść, trochę bardziej kobiecą, delikatniejszą mimo jej trudnego tła. Nie mam na myśli wydarzeń, ale styl narracji. Miałam wrażenie że wszystko w tej książce, kręci się wokół ch..., wszystko jest wulgarne, brudne, zbyt trudne w odbiorze. W literaturze o tematyce wojennej, szukam zadumy, szacunku do ofiar obozów, współczucia, bólu serca z żałości. Akuszerka sprowokowała we mnie złość. Nic więcej. Miałam wrażenie że moje odczucia, zaczynają przypominać opisy, że stają się brudne. 
Akuszerka to jedna z nielicznych książek, która nie spełniła moich oczekiwań. Patrząc na rozgłos wokół niej i pozytywne opinie, głównie te przedpremierowe ( z egzemplarzy recenzenckich jak się domyślam), zastanawia mnie mierność moich sympatii czytelniczych... ale trudno. 
Na koniec szukałam czegoś, za co mogłabym ją jednak polecić... niestety nic nie przychodzi mi do głowy :(.