poniedziałek, 14 listopada 2016

67/2016 Katarzyna Bonda - Florystka

Cykl -  Hubert Meyer (tom 3) 
Wydawnictwo - Muza
Data wydania - 28.01.2015
Liczba stron - 575
moja ocena - 9/10

"Florystka" to druga czytana przeze mnie książka Katarzyny Bondy, trzecia i zamykająca cykl dotyczący psychologa śledczego Huberta Meyera. Problemy z zebraniem się do lektury tych książek, jak również niezadowolenie z wydania, opisałam już przy okazji Tylko martwi nie kłamią. Nie będę wiec tego powielać. Tak jak w przypadku drugiej części cyklu "Florystka" nie zawiodła jednak moich oczekiwań. Nie czytałam nadal pierwszej części, mam jednak wrażenie że ta odbiega od pozostałych, jest bardziej mroczna, bardziej klimatyczna. Mam poczucie też że portrety psychologiczne bohaterów zostały jeszcze bardziej dopracowane. Nie znajdziemy w tej książce masakrycznych opisów zbrodni, co nie znaczy że nasza wyobraźnia nie zadziała i nie da się porwać historii. Często to niedopowiedziane, pozostawione naszej wyobraźni przeraża najbardziej.
Akcja powieści dotyczy sprawy zaginięcia dziewczynki, szybko zostaje ona powiązana ze śmiercią chłopca sprzed lat. Hubert Meyer próbuje nie tylko rozwikłać tę zagadnę, ale równie wrócić do łask i odkupić swoja poprzednią pomyłkę. Niestety dość szybko można było odgadnąć, kto jest sprawcą zbrodni, jednak ja autorce to wybaczam, ponieważ i tak z ciekawością doczytałam do końca. Po pierwsze nie miałam pewności czy mam rację, po drugie ciekawa byłam w jaki sposób sprawa zostanie rozwiązana. 
Podsumowując... Florystka to naprawdę dobra książka.Czytanie jej sprawiło mi przyjemność. Szczególnie w jesienne wieczory. Mam tez poczucie, jakby ten cykl nie zakończył się definitywnie, jakby gdzieś tam czekała kolejna cześć, tłumacząca błąd profilera. Myślę że dopiero po oczyszczeniu powinno się zamknąć ten cykl. Na to liczę. Puki co polecam to co już jest.