poniedziałek, 28 listopada 2016

70/2016 - Złodziejka Książek - Markus Zusak

Wydawnictwo - Nasza Księgarnia
Rok wydania - 2014
Liczba stron - 496
kategoria - literatura współczesna, historyczna 
moja ocena 8/10

Długo wstrzymywałam się z przeczytaniem tej książki, choć nie było ku temu konkretnych powodów. Teraz żałuję że tyle czasu zajęło mi oczekiwanie na przyjemność jaką daje ta powieść. Mój egzemplarz pochodził z biblioteki, pachniał kurzem, poprzednimi czytelnikami, karty były pożółkłe i lekko podniszczone, co dodało uroku i magii w czytaniu tej książki. Bestseller zawiera w sobie komiks, który oddaje mam wrażenie więcej niż treść.Znalazłam w nim prawdę, uniwersalną, przejmującą do bólu.
Przyznaje że w trakcie czytania, w pewnych momentach miałam mieszane uczucia. Bardzo wyraźnie czuć w książce, że jej adresatem, są młodzi dorośli. Pomimo że bardzo lubię książki, dla tej grupy odbiorców, tym razem czegoś mi zabrakło.
Z drugiej strony, to idealna propozycja dla czytelników nie sięgających zazwyczaj po lektury dotyczące II wojny światowej. Na stronach tej książki, znajdziemy smutną, przejmującą opowieść, podaną w łagodny choć wymagający sposób.
Tematem publikacji jest Holocaust, widziany oczami niemieckich dzieci, głód czytania, głód pożywienia, strach, walka o przetrwanie, a wszystko to poznajemy dzięki narratorowi, którym jest Śmierć. Postać najbardziej zaskakująca, współczująca, smutna, zrezygnowana, zmiażdżona przez wojnę. Jakby to źle nie zabrzmiało polubiłam tą Śmierć. Spojrzałam na nią inaczej, łagodniej... chyba nawet przebaczyłam.
Bohaterów powieści za to pokochałam całym sercem. Złodziejkę Książek, dziewczynkę o prostym, wielkim sercu, Maksa Vandeburga - Żyda ukrywanego w piwnicy, który szuka sam w sobie człowieczeństwa, które wojna chce mu odebrać, Państwa Hubermann, jakże niedoskonałych opiekunów, a jakże wyjątkowych, i jeszcze Rudy, chłopiec o cytrynowych włosach, waleczny, wielki, choć jeszcze taki mały...
Bardzo polecam Wam, tę książkę. Najlepiej zanim obejrzycie film...