sobota, 21 stycznia 2017

8/2017 Za niebieskimi drzwiami - Marcin Szczygielski / Latarnik


Marcin Szczygielski - Za niebieskimi drzwiami
Wydawnictwo - Instytut Wydawniczy Latarnik
Liczba stron - 225
Rok wydania - 2016
Kategoria - literatura dziecięca
Moja ocena 9/10

"Za niebieskimi drzwiami" to trzecia książka Marcina Szczygielskiego, którą z wielką przyjemnością, przeczytałam w ostatnim czasie. To jedna z tych pozycji, którą zapamiętam na długo. Autor po raz trzeci nie tylko zachwycił mnie, ale i wzruszył do łez. Dosłownie skradł moje czytelnicze serce.

Książka opowiada historię Łukasza Borskiego, dwunastolatka, który podczas podróży na swoje pierwsze wakacje ulega groźnemu wypadkowi. Mama chłopca zapada w śpiączkę, więc poturbowany życiowo i fizycznie Łukasz, najpierw trafia pod opiekę sąsiadki zwanej przez niego Cebulką, później do ciotki Agaty, prowadzącej pensjonat w Brzegu. Niestety relacje ciotki z chłopcem, nie należą do najłatwiejszych. Przy jednej z kłótni, chłopiec odkrywa za drzwiami jednego z pokoi inny, magiczny świat, który coraz bardziej go fascynuje. Świat, który pomoże mu nawiązać relacje nie tylko z ciotką i rówieśnikami, ale przede wszystkim poukładać uczucia i odnaleźć siebie.

Co ofiaruje lektura "Za niebieskimi drzwiami"? 
Inną rzeczywistość, trochę miejscami jak z horroru. Spotkamy Krwawca, magiczne stworzenia. Nie za bardzo przepadam za fantasy, ale w tej książce to nie ma znaczenia. Poza tym to po prostu magiczna, niesamowita opowieść, z bardzo głębokim przesłaniem, dawką ogromnej nadziei, niespodziewanym zakończeniem. To historia o rodzinie, przyjaźni, akceptacji, potrzebie znalezienia swojego miejsca. Ważnym wątkiem tej opowieści stanowi świat, w którym członek rodziny jest w śpiączce i gdzie bliscy zmagają się z oczekiwaniem, z wahaniami poziomu nadziei, z codzienną walką o powrót do rzeczywistości. 
Gorąco polecam czytelnikom w każdym wieku.
Na koniec ostrzeżenie płynące z ksiażki...

" A przede wszystkim - pamiętajcie! - nigdy nie pukajcie do drzwi zbyt długo! Bo nawet jeśli się okaże, że nie ma za nimi nikogo, to jednak ktoś może wam otworzyć. A wtedy to, co za zwykłymi drzwiami znajdziecie, na pewno zwykłe nie będzie i może wcale nie przypaść wam do gustu. "

 I jeszcze jednak ważna informacja, kupując tę książkę pomagasz podopiecznym Fundacji Ewy Błaszczyk „Akogo”

"Za niebieskimi drzwiami" przeczytałam, dzięki uprzejmości Instytutu Wydawniczego Latarnik: